poniedziałek, 24 lipca 2017

Funny Bunny, broszka

Nie oszukujmy się, z konsekwencją ostatnio u mnie krucho. Zajączek miał być gotowy na Wielkanoc, a mamy połowę wakacji. Niby lepiej późno niż wcale, ale jednak prokrastynacją trąci na kilometr. Z lekka obciach. No ale nic, jest zajączek wakacyjny, nawet tu i ówdzie różowy. Kolor to ładny, jednak nie do końca mój. Drzewiej zdarzało mi się nim gardzić, dziś łaskawie toleruję. Jest progres. Może nawet kiedyś zrobię coś na czas. Jednak na pinkfairy nie macie co liczyć :)

Zajączek jest kontynuacją mojego pomysłu na biżuterię koralikową w stylu origami. Przyznam szczerze, że projektów mi nie brakuje, z papieru można wykonać tyle świetnych rzeczy, więc i haftem koralikowym się da. W planach jest kilka zwierzaczków, ale na razie zostawiam Was z tym zabawnym zajączkiem :)

Tym razem jednak zdecydowałam się na użycie dwóch kolorów. Jakoś tak zajączki kojarzą mi się z różem, a może to były króliczki ;) Do różu najbardziej pasował mi szary, zwłaszcza przy czarnych konturach.



Króliczka wykonałam w oparciu o tutorial origami autorstwa Tavin z Tavin's Origami Tutorials na Youtubie.

Użyłam tu głównie koralików w rozmiarze 11o od Toho oraz z Preciosy.



Tył podszyłam czarną skórą naturalną.


Pamiątkowe zdjęcie z kolegami musi być. Inne moje prace w tej stylistyce możecie obejrzeć, klikając poszczególne linki (kurczaczek, fox, on board, origami dove II, origami magic).

Nie mam żadnych różowych ubrań, więc pewnie będę ją nosić do innych kolorów. Znalazłam jednak brudnoróżowy lakier, powinien pasować ;)

***
Chciałam Wam również bardzo podziękować za niesamowity doping, liczne lajki i przemiłe komentarze. Moja marokańska bransoletka stanęła na podium obok naprawdę świetnych prac. Nagrody publiczności co prawda nie zdobyłam, ale nic to, bo zajęłam drugie miejsce. Raz jeszcze ogromnie Wam dziękuję.


Pozdrawiam wakacyjnie.

PS. Od niedawna możecie mnie znaleźć na Instagramie, zapraszam!

poniedziałek, 10 lipca 2017

Maroko, bransoletka

To nie tyle bransoletka, ile bransoleta, bo przy wymiarach 6,5 cm na 19 cm, to już wyrazisty twór. Właśnie z taką wyrazistością kojarzy mi się Maroko, z zapachami przypraw, piekącym słońcem, oślepiającą taflą wody i fantastyczną architekturą w towarzystwie kolorów i wzorów. Google był moim wybawicielem, gdy szukałam inspiracji do kolejnego etapu konkursy Royal Stone Kalendarz 2018, a szczególnie moją uwagę przykuły mozaiki. Arabeski na ścianach, podłogach, schodach i gdzie tylko spojrzeć, ale tak misterne, i mimo pozornego chaosu i przepychu, uporządkowane i proste. 

Myślę, że właśnie taki efekt osiągnęłam, kładąc nacisk na kolory - rożne odcienie niebieskiego w towarzystwie złota.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...