poniedziałek, 25 listopada 2019

Poppy Love, bransoletka

Bardzo lubię maki, podobnie jak i inne kwiaty, ale do koralikowych maczków mam szczególny sentyment. Haft koralikowy ma to do siebie, że można nim wykonać dowolny motyw, o ile kolorystyka koralików na to pozwala. Dwa lata temu wyhaftowałam więc swoje pierwsze maki i nie mogę przestać. Postanowiłam więc, zrobić do kompletu bransoletkę.

Bransoletki szyję dość rzadko, ale pomyślałam, że fajne będzie wyglądała na rękawie swetra taka właśnie szeroka biżuteria.

W tym celu sięgnęłam po metalową bazę, której użyłam pierwszy raz. Trochę się bałam, by nie zniszczyć swojej pracy dlatego szyłam naprawdę długo, bez pośpiechu i dokładnie. 

Po ten konkretny kwiatowy motyw sięgałam już nie raz klik i klik, jedynie trochę zmieniłam układ i rodzaj użytych koralików. Tym razem jest tu nieco więcej czeskiej Preciosy.


Wnętrze bransoletki wyściełałam czerwonym Ultrasuede, którego faktura nie będzie się ślizgać po swetrze czy bluzce. 

Zrobienie zdjęć takiej obłej formie, jest dość kłopotliwe. Zdecydowanie lepiej prezentują się płaskie bransoletki :)

A tak prezentuje się na rodzinnej fotce z pozostałymi maczkowymi biżutami. Teraz zastanawiam się nad kolczykami, albo klipsami.

Na moim Instagramie zobaczyć możecie zdjęcie zrobione w czasie tworzenia bransoletki. Zapraszam.

Pozdrawiam ciepło!

piątek, 1 listopada 2019

Forest Treasures, wisior

Kocham las, uwielbiam drzewa. Miałam ogromne szczęście, przez większość swojego życia mieszkać niemal w środku lasu i nigdy nie zapomnę tego okresu. Ów las niestety z czasem karlał, robiąc miejsce pod kolejne zabudowy, aż finalnie stał się po prostu okazalszym parkiem, łączącym skraj mojego miasta z pobliską wsią, dziś będącą w sumie jego dzielnicą. Nie zapomnę jednak zapachu mchu po otworzeniu okna, wszędobylskich wiewiórek i ufnych sarenek podchodzących blisko ludzi. 

Sosny, świerki i modrzewie zamieniłam na jabłonie i dęby, więc drzewa wciąż są pierwszym, co widzę rano. Nie licząc męża ;)

Wisior stworzyłam na 13. ostatnią już inspirację konkursową do kalendarza Royal-Stone na 2020 rok - Grudniowe Dary Lasu.

Zainspirował mnie plaster agatu, który niedawno kupiłam. Brązowy z pasami bardzo przypomina sęk w drzewie.

Obszyłam go w miarę prosty sposób cylindrycznymi koralikami. Dodałam pikotki, małe kuleczki granatu i gałązki jemioły.

Tył podszyłam czerwonym Ultrasuede. Wydziergałam też sznur koralikowy z koralików Toho 11o Opaque Pepper Red na 7 w rzędzie. Użyłam nici Talia 30 i szydełka nr 0,9. Sznur ma około 45 cm długości.

Wracając do jemioły. Listki wyszyłam piętnastkami i kryształkami.


Kulki to jadeity o średnicy 6 mm.

Całość jest bardzo noszalna. Miałam w planach jemiołowe kolczyki, ale zabrakło mi koralików i czasu.

W komplecie z koliami z tegorocznego konkursu. Broszki i kolczyki już się nie zmieściły w kadrze. 

Mam nadzieje, że ta skromna propozycja darów lasu przypadła wam do gustu. Jeśli macie ochotę, to zapraszam do albumu konkursowego --> klik
Będzie mi też miło, jeśli zagłosujecie na moją pracę.



Pozdrawiam listopadowo.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...