czwartek, 19 listopada 2015

Minty, broszka

Dziś broszka. Nie mam do niej żadnej fascynującej historii, chociaż nie odważyłabym się nazwać jej nudną. Trochę przypomina babciną ozdobę, to fakt, ale nic nie stoi na przeszkodzie by nosiła ją młoda osoba. Po prostu miałam ochotę uszyć taką właśnie broszkę, z koronką, o podłużnym kształcie, z miętowym akcentem.


W centrum widzicie podłużny kamień, który dostałam w prezencie i nie do końca wiem co zacz, ale ma fantastyczna barwę.


Obszycie go nastręczyło mi kilku problemów, bo nie jest to kaboszon, a po prostu duży "koralik" z wywierconą dziurką, musiałam więc najpierw wyrównać filcowymi podkładkami jego powierzchnię. 


Obszyłam go koralikami Toho Treasure w kolorze Matte Bronze i Round 15o w trzech kolorach. Koronka to wzór z książki Jamie Cloud Eakin, Dimensional Bead Embroidery. Wykonałam ją piętnastkami w kolorze Matte Bronze. Użyłam również platerowanych hematytów i kryształków Fire Polish 3 mm.


Tył podszyłam zieloną skórą naturalną, niestety aż dwa razy prułam szew, co odrobinę widać. Biję się w pierś, ale już nie miałam cierpliwości zrywać skórki i kleić nową.


Jako, że pogoda wybitnie nie do zdjęć, to musicie uwierzyć mi na słowo, że broszka fajnie prezentuje się na człowieku. 


Niby pastele to letnie kolory, a mnie wzięło na miętę w środku jesieni. Zrobiłam sobie bransoletkę na gumce właśnie w takich odcieniach i noszę do znudzenia. Nawet pasuje do broszki :)


Kamyczki to fasetowany agat laguna 6 mm i żółte agaty trawione.

Pozdrawiam ciepło!

45 komentarzy:

  1. Jestem wielbicielką Twoich broszek:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem i bardzo się z tego cieszę;) Taka wielbicielka to skarb :)

      Usuń
  2. Asiu, broszka cudna, jak zwykle :) Koronki mnie ostatnio prześladują i żałuję, że ani czasu nie ma, ani umiejętności, aby takową poczynić :)
    A bransoletka - genialna! Ślicznie połączyłaś te wszystkie elementy ze sobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasu to i ja ostatnio nie mam, no ale kochana, jak to umiejętności brak? Toż to prosty wzór i do zrobienia w chwilę moment.

      Usuń
  3. cudna a koroneczka wyszła ślicznie, bransoletka też sliczna, nie dziwię się że w kółko ją nosisz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo mi się rozpadnie ;) w każdym razie chwościk zmechacony na amen ;)

      Usuń
  4. Rzeczywiście przypomina babciną broszkę, w pozytywnym znaczeniu, jest jak cenna rodzinna pamiątka, uwielbiam takie. Jest zachwycająca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię takie klimaty, chociaż przyznać muszę, że moja babcia nie nosiła biżuterii wiec nawet nie mam porównania co jest babcine, a co nie ;))

      Usuń
  5. Przepiękna broszka. Ja też ostatnio wszędzie widzę koronki i nawet chętnie bym spróbowała ale jak na razie nie udało mi się zdobyć książki pani Eakin w żadnej postaci dlatego odkładam to na kiedyś ;-).
    Podoba mi się bardzo kamyk który obszyłaś ale nie podjęłabym się zgadywania co to jest.
    Bransoletka też świetna. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam swoją z Amazona, mąż wyszperał w zeszłym roku. Niestety u nas kosztuje krocie, bardziej opłaca się kupić za granicą.
      Kurcze też nie mam pewności co to za kamień, może ktoś będzie wiedział :)

      Usuń
    2. Masz fajnego męża ;-)
      Warto się dowiedzieć bo może kiedyś będziesz chciała użyć podobnego kamyka :-)

      Usuń
  6. Aleee mi się podoba! :) Dla mnie mógłby to być nawet komplet, bardzo lubię takie nieoczywiście połączone elementy ze wspólnym akcentem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie unikam kompletów, jakoś się nie odnajduję w takiej stylizacji, ale te ozdóbki bardzo mi grają.

      Usuń
  7. Jaka cudna! :) W pierwszej chwili myślałam, że ta koronka jest metalowa - ale patrzę i czytam dalej, a to cudo z koralików! :) Jestem pełna podziwu! Broszka ujęła mnie bardzo :)
    A bransoletka z jaszczurką przeurocza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :) Ta jaszczurka jest tak fajna, że nie mogłam sobie odmówić zawieszenia jej tam :)

      Usuń
  8. no po prostu jest fantastyczna, a i ta koronka pięknie się układa :) ...wraz z bransoletką bardzo fajny zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bransa jest dość delikatna więc nie gryzie się z brochą, dlatego śmiało mogę nosić obie na raz :)

      Usuń
  9. Przepiękna! Babciność totalna w najlepszym wydaniu!

    OdpowiedzUsuń
  10. ten środek wygląda trochę jak szary ;) fajnie zestawiłaś kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to kwestia ustawień monitora. Kamyczek ma ciekawe, bardzo cienki białe pręgi, super to wygląda w naturalnym świetle!

      Usuń
  11. Babcina?! iście antyczna broszka, może przez ten mat koralików - piękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, wnuczka też może nosić ;))
      Pierwotnie chciałam użyć metalicznych koralików, ale rzeczywiście mat lepiej tu pasuje.

      Usuń
  12. niezwykła ta koronka, vintage w wielkim stylu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vintage, właśnie tego słowa mi brakowało. Dzięki!

      Usuń
  13. Stawiam Asiu na to, że ten kamień to amazonit, który dostał przepiękną oprawę. A gdybym miała taką bransoletkę, też bym się z nią nie rozstawała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go obstawiam, chociaż nieco różni się od tych amazonitów które mam, może to jakaś hybryda. Tak czy inaczej, jest bardzo urokliwy :)

      Usuń
  14. Uwielbiam Twoje broszki, o czym pewnie wiesz :) Jak zobaczyłam ten piękny, miętowy koralik, w pierwszej chwili pomyślałam o sweterku z angory; koralik sprawia wrażenie, jakby był taki mięciutki i włochaty ;) Piękna ta koronka, muszę w końcu zdobyć tę książkę!
    Pozdrawiam!
    PS
    Wish me luck, zaczynam jutro zabawę z haftem koralikowym :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, nie mam takiego sweterka, ale faktycznie broszka fajnie by wyglądała w takich puszystościach.
      Super news! Trzymam mocno kciuki!

      Usuń
  15. Taką sobie śliczną broszkę poczyniłaś ta koronka w twoim wydaniu bardzo mi sie podoba juz po raz kolejny zresztą sama muszę takiej spróbować :) A koraliki laguna tez mam i uwielbiam ich kolorek nosze często gęsto ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wciągnęły mnie te koralikowe koronki, wpadłam po uszy :)
      Piękne te laguny, prawda? Muszę ich dokupić więcej i zrobić coś na szyję.

      Usuń
  16. Bardzo ładna broszka. Koronki wymiatają!
    Podobnie jak Caterina, też obstawiam amazonit, chociaż w pierwszym momencie przyszedł mi na myśl frenit.
    Kolorystyka koralików do złudzenia przypomina antyczny metal... lubie to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pewnie to właśnie jest amazonit :) Niestety nie znam się aż tak dobrze na kamieniach i gdy tylko trafi mi się nieopisany i w jakimś stopniu nieprzystający do schematu, gubię się :)

      Usuń
  17. Antyczne złoto i mięta to prawdziwie piorunujące połączenie! Broszka wyszła fantastycznie, najpierw zobaczyłam ją na fb i po szczękowym opadzie przyleciałam poczytać tutaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie wakacyjne, ale z jesienną nutą :)
      Następnym razem muszę zrobić coś do trzymania szczęk na miejscu ;)

      Usuń
  18. Podziwiam w Twoich biżutkach dopracowanie szczegółów - te hematytowe kuleczki i pasujące kryształki oraz inne dodatki dopełniają całość. Bez nich też prezentowałaby się dobrze, ale z nimi jest idealna. Ach, jakby pasowała do mojego sweterka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciszę się, że ktoś zauważył kuleczki ;) Bardzo je lubię, najchętniej dokładałabym je do wszystkiego ;) Tylko nie do jedzenia, oczywiście :P

      Usuń
  19. Piękne kolory, forma wcale nie taka stara, chociaż staroświecka, ale jakiż urok ma w sobie! Piękna rzecz. Od samego podziwiania Twojego dzieła można zostać co najmniej hrabiną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem goszczę tu samą śmietankę o błękitnej krwi ;))

      Usuń
  20. Przyznam, że mięta nie jest moim ulubionym kolorem... Zwykle kojarzy mi się bowiem z pastą do zębów. Ale w stworzonej przez Ciebie wersji, w połączeniu z ziemistym brązem - bardzo mi się podoba. Nieustająco podziwiam Twoją wyobraźnię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre skojarzenie ;) Chociaż od kiedy nie używam drogeryjnych past, trochę mgliste. Ale pamiętam, pamiętam, całkiem fajny był ten kolor, taki chłodzący ;)

      Usuń
  21. I znowu ta cudowna koronka... mogłabym się na nią gapić i gapić:) Bo już nie mówię o mistrzowsko dobranych kolorach, które genialnie się wzajemnie podkreślają:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przepiękna praca, a koronka cudna!

    OdpowiedzUsuń

Witam Cię :) Dziękuję serdecznie za pozostawienie komentarza:) każdy jest dla mnie ważny. W sprawie innej niż temat posta skontaktuj się ze mną mailowo bluefairy.art@gmail.com Reklamy wrzucam do spamu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...