poniedziałek, 23 maja 2016

Barroco, kolia

Ostatni raz o epokach uczyłam się w szkole, czyli w zeszłym wieku, jakby na to nie patrzeć. Trochę wody upłynęło i sporo wiedzy wyparowało. Musiałam się doszkolić i spędzić przed komputerem kilka godzin, by nadrobić zaległości. Poskładałam te wszystkie informacje w całość i wyszła mi taka oto wizja baroku, a dokładniej jego schyłku, bo jak się okazuje, zeszło na nią szmat czasu i trochę inaczej wyglądała na początku i zupełnie odmiennie pod koniec. Mam na myśli epokę, nie kolię, tę akurat zrobiłam relatywnie szybko ;)


U mnie przeważa rokoko, jest mniej kolorowo, pastelowo nawet - zwłaszcza  w perłach. Prawdę mówiąc pierwotny projekt był bardziej wypasiony, ale musiałam poskromić żądze i trochę go ułagodzić. Skupiłam się więc na tym, że ma być element zaskoczenia, zabawa linią, wrażenie ruchu i przepych. A potem okazało się, że zrobić temu barokowi zdjęcie, graniczy z cudem. Jakbym się nie starała, to albo kolory przekłamane, albo brak ostrości.


Pragnę zaznaczyć, że przy całym moim zamiłowaniu do bardzo "bogatych" prac, tę nazwałabym przesadzoną. Gdyby nie konwencja konkursu, na który ją wykonałam i temat, którego dotyczy, taka kompozycja nigdy by nie powstała. Nie marzę bynajmniej by ją spruć, ale złoto ze srebrem i metalikami plus kryształki i perły, to o jeden koralik za daleko... dlatego uważam, że to musi być kwintesencja baroku! 

Świeci się jak psu... oczy, jak mawia klasyk i dokładnie tak samo było w XVII wieku i okolicach. Na wytwory ówczesnej sztuki wylewano wiadra z pomyjami i krzywiono się z niesmakiem. Barroco to perła o nieregularnym kształcie, czyli wybryk natury, bezwartościowy koszmarek, odpad. To XX wiek wypromował barok, jako nurt warty uwagi i naśladowania, wcześniej starano się o nim zapomnieć.


Tej pracy z pewnością tak szybko nie zapomnę ;) 

Czas na garść szczegółów. Uszycie kolii zajęło mi około 55 godzin.


Zużyłam 3 sznury (40 cm każdy) pereł hodowlanych, 11 kryształków rivoli, 30 gramów koralików Toho w kilku rozmiarach i kolorach; Metallic Hematite, Nickel i Antique Bronze.


A gdy już była prawie gotowa, podszyłam ją skórą naturalną, potem tylko doczepiłam zapięcie i małą perełkę i gotowa. 


Postanowiłam nawet zapozować sama sobie. Na Marię Antoninę się nie zrobiłam, chociaż miałam w planach :) Z pewnością kolia dużo lepiej prezentuje się na człowieku (jednak to może być zasługa wygniecionej koszulki), niż leżąc płasko, myślę że przy odpowiedniej oprawie nada się do noszenia.


Jeśli macie taką ochotę, to możecie dać jej lajka na stronie konkursowej Royal Stone --> KLIK, w albumie znajdziecie mnóstwo pięknych prac, w tym jeszcze jedną moją, ale o niej następnym razem.


Spieszę też wyjaśnić jedną kwestię konkursową w tej edycji kalendarza. Chociaż każdemu tematowi konkursu towarzyszy piękną grafika, to nie jest ona inspiracją, tak jak to miało miejsce w poprzednich latach, jest nią temat, w tym przypadku "bogactwo baroku". Brak konieczności sugerowania się kolorystyką, czy przedmiotami widocznymi na zdjęciu, daje większą wolność w tworzeniu, ale jest też przedmiotem nieporozumień, przez co wiele prac dostaje mniej głosów publiczności. Po prostu nie kierujcie się zdjęciem z okładki albumu i zagłosujecie na pracę, która wam się najbardziej podoba. 

Pozdrawiam serdecznie!



24 komentarze:

  1. Mi się kolorystyka podoba bardzo, nie jest to praca nachalnie barokowa, co w konkursach zazwyczaj jest minusem ;) Fajnie, że napisałaś żeby nie sugerować się zdjęciem, chociaż jest kilka prac, które są inspirowane właśnie tą kolorystyką i mi się podobają ;) Współczuję jury, bo ja mam co najmniej 5 pierwszych miejsc i naście drugich i trzecich... nie wspomnę już o wyróżnieniach ;p Takie to już uroki konkursów, że nigdy nie wiadomo czego się spodziewać. Poziom na Royalu akurat w tym roku jest nieporównywalny do zeszłego... jestem pod wrażeniem i zaczynam wątpić czy którakolwiek z moich prac w kalendarzu się pojawi ;) ale nadzieja umiera ostatnia i może w końcu znajdę więcej czasu na stworzenie czegoś większego. Jeszcze muszę powalczyć ze swoim wewnętrznym cenzorem i leniwcem ;p jak oni tam razem funkcjonują to ja zupełnie nie mam pojęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym nowym punktem w konkursie każdy ma problem, ja osobiście wolę robić pod temat a nie zdjęcie, ale oglądający to wzrokowcy i często traktują taką pracę jako niezgodną z tematem. Owszem, można zrobić pod publikę, ale przyznać muszę, że te zdjęcia chociaż piękne, mi nie pasują. Dlatego twórcy dostali wolną rękę, a do zgłoszeń należy dołączyć uzasadnienie, ale co z tego, jak nikt tego nie publikuje. Jednym słowem, lubię ten konkurs, chętnie zrobię jeszcze jakieś prace, pewnie małe szanse na zwycięstwo w tym roku, ale można by go zrobić bardziej czytelnym.
      Korci mnie to Art nouveau, ale kurcze, ten Klimt mnie rozwalił, wolę Lalique'a i sztukę użytkową tamtego okresu.

      Usuń
    2. Klimt jest po prostu najbardziej rozpoznawalny i ostatnio bardzo modny :) lubię Klimta, ale chyba bardziej przemawia do mnie Alfons Mucha. Poza tym lampy Tiffaniego to też okres secesji ;) niektóre witrażowe są przepiękne. Chociaż jak znam życie to ja i tak nie będę miała czasu i będę szyć na ostatnią chwilę ;p

      Usuń
    3. Ja już wiem, że czasu nie będę miała i nie zrobię tego co sobie zaplanowałam. Więc jeśli już, to coś małego bardziej w stronę florystyczną, baśniową, zdecydowanie bliżej Muchy niż Klimta :)

      Usuń
    4. I jak zawsze będzie bajeczne ;)

      Usuń
  2. Co tu dużo pisać, kolia piękna, ma w sobie dużo uroku, tak jak i modelka :) Miałam wziąć udział w tej inspiracji, ale jestem wzrokowcem i sugeruję się zazwyczaj tym, co na grafice. Kolory mnie dobiły :) Ty podeszłaś do tematu z innej strony i pozostałaś wierna swemu stylowi. Dużo w tej pracy Ciebie :) Bardzo mi się podoba to co przygotowałaś :*** Dałam lajka i wisiorowi również :) Też jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och dziękuję ;)))
      Mnie też nie pasują te barwy, są takie rokokokowe, Maria Antonina i te sprawy, ja inaczej pojmuję barok. Dlatego mam drugą pracę, moim zdaniem bardziej a propos, ale koło zdjęcia inspiracji nawet nie leżała :)

      Dzięki za lajki :*

      Usuń
  3. Piękna i niezwykle bogata kolia, robi naprawdę wielkie wrażenie! Czy przesadzona... no cóż, w "normalnych warunkach" być może, ale w ten temat wpisuje się idealnie. Serio, podziwiam Twój warsztat i wyobraźnię, moim zdaniem jest moc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz kombinuję, do czego by ją założyć :) pewnie jak zwykle do pomywania, przed sobą będę miała okno na ulicę, to może ktoś mnie zobaczy i popodziwia :))

      Usuń
  4. Asiu, tylko Tobie mogło się udać takie cudowne "barocco" :) Jesteś mistrzynią w tworzeniu rzeczy niebanalnych, a przy tym niesamowitych - cudna praca :) Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci Asiu dziękuję za tak miłe słowa :*

      Usuń
  5. Muszę się przyznać, że w pierwszej chwili w stu procentach mnie nie przekonała Twoja praca, okrzyk zachwytu wydałam natomiast kiedy zamieściłaś zdjęcie na tej pełnej uroku modelce :) I nie o urodę modelki tu chodzi, tylko naprawdę ten naszyjnik ożywa na szyi! I dobrze, bo tam jego miejsce :) Powodzenia życzę i kciuki trzymam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak mam z większością prac w takich konkursach :) Zdjęcie na płasko jest martwe, nie widać proporcji, ale zdarzyło mi się też zmienić zdanie w drugą stronę.

      Usuń
  6. Lubię, jak jest "na bogato" i muszę powiedzieć, że bardzo mi się podoba ta kolia :) Zawsze miałam ciągoty do nieoczywistej biżuterii, którą, żeby nosić, trzeba mieć odwagę ;) Szkoda tylko, że takiej jeszcze robić nie umiem :P
    Like dany, a interpretacja tematu bardziej mnie przekonuje niż niektóre przesłodzone, przesadzone prace barokowe ;) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że u każdego przychodzi taki dzień, gdzie "nie umiem" zamienia się na "a może spróbuję" i potem już idzie z górki :)

      Usuń
  7. Asiu, jak zwykle cudo :) Chapeau bas! I powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna barokowa kolia. Perły wyglądają jak mokre kamyki na piasku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie relacje 'warsztatowe'. Kolia piękna i oryginalna. Powodzenia w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można coś podejrzeć, ja też lubię takie "making-of'y"

      Usuń
  10. Asiu kolia jest piękna. "Na bogato" bo jakże można z barokiem inaczej. Bardzo nisko chylę czoła, że nie walisz oczywistością po oczach bo choć część prac inspirowanych głównie kolorystyką czy elementami ze zdjęcia przypadła mi do gustu to jednak zupełnie inaczej czuję słowo "interpretacja". To słowo daje sporo wolności i przykro się robi, że piękna biżuteria nawiązująca do tematu a nie do zdjęcia pozostaje niedoceniona. Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      Myślę, że jury świadome zawiłości regulaminowych, wie czym kierować się w wyborze, choć ten często mija się ze zdaniem publiczności. Smuci mnie jednak ta sławetna ilość lajków. Mój mąż się śmieje, że to konkurs na ilość znajomych na fb ;) Ale prawda jest taka, że widz głosuje na to, co jego zdaniem jest interpretacją tematu. Miałam tak z kolią do raju utraconego, na prywatnym profilu znajoma napisała do mnie, że praca jej się podoba, tylko dlaczego minęłam się z tematem? A szkoda, bo widzę, że prace "pod zdjęcie" mają więcej lajków, niż te odmienne, nawet jeśli są absolutnie fantastyczne.

      Usuń
  11. Piękna kolia ,najbardziej podoba mi się w niej, jak z pozoru chaotycznie rozmieszczone koraliki i perełki tworzą wspólnie znakomitą całość :))

    OdpowiedzUsuń

Witam Cię :) Dziękuję serdecznie za pozostawienie komentarza:) każdy jest dla mnie ważny. W sprawie innej niż temat posta skontaktuj się ze mną mailowo bluefairy.art@gmail.com Reklamy wrzucam do spamu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...