poniedziałek, 7 września 2015

Nietypowy post hipciowy

Od Nietypowego postu misiowego minął prawie rok, zatem czas najwyższy na coś równie niecodziennego. Nietypowość owa objawia się brakiem formy biżuteryjnej, gdyby ktoś tu wszedł pierwszy raz i nie wiedział. 

Szydełko zwykle leży u mnie odłogiem, raz, bo coś mi się poprzestawiało w anatomii i zbyt długa praca tym narzędziem sprawia mi dyskomfort, dwa, bo jednak wolę robić biżuterię. No, ale czego się nie robi dla uroczych, nowonarodzonych istot żeby je jakoś miło powitać w swojej społeczności. Z rodzicami berbecia znamy się kilka lat, mój mąż nawet ciut dłużej, więc nie wyobrażałam sobie by z tej okazji nie przeprosić się z włóczką, tym bardziej, że mój mąż nalegał :) Podejrzewam, że liczył na to, że znowu pozwolę mu zatrzymać maskotkę, ale się przeliczył :p

Dziecko jeszcze nie kumate, to pewnie nie za bardzo odczuwa satysfakcję z jakichkolwiek zabawek, jak na razie interesuje go tylko mamina pierś. Może jak podrośnie, to hipcio stanie się jego towarzyszem zabaw lub przytulanką do snu. 


Bardzo nie lubię powtarzalności dlatego nie wydziergałam kolejnego misia, a że ostatnio wzruszają mnie małe hipopotamy, to postanowiłam spróbować z tym stworem.

niuch, niuch.

Mały, żywy hipcio to jednak nie to samo co zabawka, przede wszystkim odrobinę inaczej prezentuje się z pyska, zbytni realizm mógłby nie być tak uroczy :) Popuściłam więc wodze wyobraźni.


Przytulanka nie powstała w oparciu o żaden tutorial ani gotową pracę, to projekt autorski, do tego stopnia, że nie jestem w stanie go odtworzyć ;)


Nie podam więc wam żadnych technicznych szczegółów, niestety nawet stwora nie pomierzyłam. Raczej niski z niego koleś.


I chyba dobrze mu z oczu patrzy, plastikowych, zielonych, przyjaznych dla małego użytkownika.


Do ich koloru dopasowałam barwy szalika, wielce pomocna była tu cieniowana włóczka.


Wnętrze zwierza wypełnia poliestrowa watolina od Rayhera. Gdyby się kiedyś w błotku potaplał, można go wyprać.


Jak zawsze, najwięcej pracy miałam przy detalach, ale z całością udało mi się uwinąć w 3 dni. Jeszcze tylko spojrzenie na hipcia odchodzącego w siną dal. 


***

Na koniec chciałam podziękować Ewelinie z bloga Moje Koralikowanie za wyróżnienie, obiecałam jej, że odpowiem na zadane pytania, ale jakoś od miesiąca nie mogłam znaleźć czasu, aż do dziś.

1. Dlaczego powstał Twój blog?

Chyba z potrzeby chwili i chęci wyjścia z szafy. Wielu z nas coś robi, ale nikt o tym nie wie, a szkoda. Blog miał być formą archiwum moich prac i trochę sposobem na wygadanie się.

2. Czy uważasz że spełnił Twoje oczekiwania? 

Myślę, że przerósł moje oczekiwania :)

3. Czy bardziej cenisz "elegancką prostotę", czy wolisz blogi z dużą ilością grafiki i muzyką?

Wolę umiarkowaną oprawę, zwykle prezentowane treści są na tyle barwne, że krzykliwa grafika je zagłusza, ale każdy ma prawo robić co mu się podoba.

4. Czy negatywne komentarze są dla Ciebie przyczynkiem do zastanowienia się nad publikowaną treścią?

Tylko raz dostałam negatywny komentarz, ale jego autor nie podjął dyskusji, i nie wyjaśnił co tak naprawdę mu się nie spodobało, więc z braku wskazówek co ewentualnie mogłabym zmienić, postanowiłam nic nie zmieniać ;) Ale jestem otwarta na wszelkie sugestie, także te krytyczne.

5. Jak reagujesz na hejty? Irytacją, śmiechem czy lekceważeniem?

Hejt jest specyficzną formą komunikacji, dostarcza bardzo ciekawych informacji o hejterze, jednak treść tej informacji rzadko ma cokolwiek wspólnego z jej adresatem. Zwykle reaguję współczuciem dla agresora, bo jak mówią "bohater w necie, dupa w świecie", żal mi takich ludzi, sami siebie krzywdzą nagromadzoną złością.

6. Czy przeglądasz statystyki w bloggerze? 

Tak, ale bardziej kto i po co, niż ile. Informacja o tym, w jaki sposób trafiają do mnie odwiedzający i skąd przychodzą, jest bodźcem do pracy nad treścią bloga.

7. Czy konieczność zamknięcia bloga byłaby dla Ciebie wielkim wyrzeczeniem?

Zależy od powodów dla których miałabym go zamknąć, ale chyba byłoby mi przykro.

8. Czy nominacja do LBA ma dla Ciebie jakiekolwiek znaczenie?

Takie wyróżnienia zawsze są ważne i jednocześnie miłe.

9. Czy uważasz, że publikowanie postów nawet wtedy gdy nie ma się nic do powiedzenia jest słuszne?

Jeśli ktoś czuje potrzebę powiedzenia czegoś, to może to opublikować, ale nie każdy musi to czytać. Takie prawo internetu. 

10. Czy założenie bloga wniosło dla Twojego życia jakąkolwiek wartość?

Blog stał się odskocznią, takim trochę wentylem bezpieczeństwa dla niekiedy stresującej rzeczywistości. Jednak najwięcej wnosi interakcja w komentarzach i blogowe znajomości. Blogi tworzą ludzie i to zwykle barwni i bardzo ciekawi, bez nich blogosfera nie miałaby wartości większej niż wystawa sklepowa. 

Raz jeszcze dziękuję Ewelinie za wyróżnienie, a Wam, za dotrwanie do końca.

Pozdrawiam ciepło!


54 komentarze:

  1. Hipcio jest super! Świetny wzór!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robienie z wyobraźni to spore wyzwanie, tym bardziej się cieszę, że efekt końcowy tak się podoba :)

      Usuń
  2. Przeuroczy hipcio! Na pewno za jakiś czas stanie się ulubioną zabawką malucha, nie ma innej opcji :) Gratulujię wyróżnienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że młodemu się spodoba, w końcu misiów wszędzie pełno, a hipcie to rzadkość. Będzie oryginalny :)

      Usuń
  3. hipcio boski :) i ten szalik na chłody pasuje jak idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szalik zrobiłam właśnie z myślą o chłodach :) No i dla ożywienia tej szarości :)

      Usuń
  4. Hipcio do zacałowania:-) Przeczytałam wszystko, aż byłam ciekawa jak odpowiesz na te same pytania;-) Buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom te pytania nie były łatwe :)

      Usuń
  5. Nie no! Słodziak nad słodziaki :D. Mam nadzieję, że maluszek będzie tulił z całej siły tego hipcia, ale i od czasu do czasu pozwoli mu na kąpiel w błotku. Tak dla higieny oczywiście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, albo dla nabycia odporności. Swoją drogą zabawki to wylęgania zarazków, tę na szczęście można uprać :)

      Usuń
  6. Czy Ty czegoś nie potrafisz? ;P Cudowny hipek, zazdroszczę wszystkim, którzy tak wprawnie posługują się szydełkiem (moja mama twierdzi, że ja trzymam je jak widły i zaprzestała mnie uczyć...). Zdecydowanie częściej powinnaś po nie sięgać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafię obsługiwać dekodera, ale mały ból bo rzadko oglądam tv :)))

      Usuń
    2. Poczulabym się lepiej gdybyś napisała, że też nie umiesz gotować :P

      Usuń
    3. Ekhm, w zasadzie to umiem, nawet nieźle, ale na dekoderze nawet naleśnika nie zrobię, czarna magia ;)

      Usuń
  7. O mamuniu, aż żałuję, że nie jestem noworodkiem ;))) Hipek jest cudny po prostu!
    Przyłączam się do stwierdzenia, że zdecydowanie za rzadko sięgasz po szydełko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się rozpieszczać nawet w wieku nienoworodkowym :)

      Usuń
  8. CIekawe odpowiedzi na pytania. Nr 9 daje do myślenia. Bo każdy co innego określi jako "nic".

    Hipopotam jest fantastyczny. Pod względem konstrukcyjnym wspaniały (talent masz i umiejętności jak mało kto!), a do tego ta słodka, pękata mordka. I ogon. Cudo :) Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety czasami zdarzają się takie posty o niczym, a nawet całe blogi, zwykle je omijam. Gorzej, że ktoś może uznać, że i u mnie o niczym i omija szerokim łukiem ;)
      W imieniu hipcia, wielkie dzięki, a szczególnie pękatej mordki, bo do prostych nie należała ;)

      Usuń
  9. Ale śliczniaczek. Dostałby cmok w mordkę i skrobaczki za uszkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, podejrzewam że i tak jest ośliniony, no bo co miesięczne dziecko może robić z hipopotamem ;)

      Usuń
  10. wcale się nie dziwię, że szanowny małżonek liczył na to, że pozwolisz mu zatrzymać kolejną maskotkę ;) hipek udał Ci się wyśmienicie! myślę, że powinnaś częściej, niż raz do roku, oddawać się maskotkotwórstwu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, on serio myślał, że mu dam tego hipcia, żeby misio mógł na nim siedzieć ;) chyba mu na Gwiazdkę coś wydziergam, wszyscy będą szczęśliwi, mąż, wielbiciele maskotkotwórstwa i misio ;)) Nie wiem tylko co na to moje bolące ścięgno, no ale czego się nie robi dla miłości :)

      Usuń
  11. Ależ on uroczy,ten cieniowany szaliczek plus piękne oczka i ta niepowtarzalność super będzie jeden jedyny :) Miło sie czytało twoje odpowiedzi gratuluje wyróżnienia :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez szaliczka byłby trochę smutny i mało "dzieciowy", szalik musi być :)

      Usuń
  12. Ohh I just love this. What a nice gift for a child.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you :) I really love giving that kind of toys as a gift for a child :)

      Usuń
  13. Hipcio jest cudowny! Też mnie wzruszają małe hipopotamy! :-)

    Co do odpowiedzi na pytania w tagu - Twój blog jest fantastyczny. Lubię bardzo oglądać Twoje prace.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodkie są takie nieporadne i głupiutkie :) obejrzałam chyba wszystkie filmiki na YT z małymi hipciami :)
      <3

      Usuń
  14. Cudowny! Przytulny, przyjacielski - w sam raz do przytulania ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hipcio jest wspaniały - przytulasy murowane;) ciamkanie vel ślinienie też :) A mężowi machnij całe stadko - przecież też Mu się coś od życia należy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba będę musiała. Muszę podpytać treściowej czy mu zabawek w dzieciństwie nie dawali, bo straszne braki ma :)))

      Usuń
  16. Asia! Hipcio jest wprost GENIALNY! Masz Dziewczyno zacięcie :))) Największe koncerny zabawkarskie powinny się u Ciebie szkolić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Haha, gdyby koncerny się ode mnie uczyły to by splajtowały. Jedna zabawka na rok :)

      Usuń
  17. Hipcio jest super!! Przeczytałam wszystko do końca z zaciekawieniem. :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ci się spodobało :)

      Usuń
  18. Teraz to już nie ma żartów. Muszę przeprosić się z szydełkiem i zająć zaplanowanym od lat maskotkowym stworem :D Hipcio jest cudny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jest dobry moment by zacząć, wieczory teraz dłuższe, czas je czymś zapełnić :)

      Usuń
  19. Hipcio mnie powalił!!! Jestem nim zauroczona, jest idealny w proporcjach i kolorach o wykonane - perfekto!Ty chyba wszystko potrafiłabyć wydziergać :) Może następny będzie wielbłąd :) ulubione zwierzę mojej córki :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to bardzo nietypowo jak na ulubione zwierzę, chociaż mam w rodzinie chłopczyka, który uwielbia kury! Oglądać, głaskać, a nie jeść ;)

      Usuń
  20. Tuliłabym, ściskała, głaskała.... <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najbardziej wirtualnie wytulony szydełkowy hipcio świata ;)

      Usuń
  21. Rozpływam się przy każdym małym kotku i szczeniaczku, ten hipcio wywołuje u mnie takie same odczucia :-). Słodziaczek z cudną gębunią. Nie dziwię się, że i mąż chciałby go przygarnąć :-)
    Jestem pełna podziwu dla Twego talentu - wg instrukcji to może by mi wyszło, ale tylko może :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, też mam fazę na zachwyt małymi, dopiero co urodzonymi stworzonkami. No jak ich nie kochać, no jak :)

      Usuń
  22. Co za genialny prezent, hipcio jest przesłodki!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) najchętniej wszystkie maluchy bym obdarowała takimi, ale się nie da :)

      Usuń
  23. Asiu, to najpiękniejszy hipopotam, jakiego w życiu widziałam!
    Ależ żałuję, że to nie ja jestem tym berbeciem, co to dopiero na ten świat przyszedł ;)
    Jest przecudowny - do przytulania, kochania i miętoszenia - idealny ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, w każdym z nas jest małe dziecko, u niektórych 9 miesięcy, a u innych całe życie ;)
      Asia, nie masz wyjścia, musisz sobie takiego wydziergać! :)

      Usuń
  24. Cudowny! Nie mogę się napatrzeć!

    www.ach00.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, cieszę się, że Ci się podoba!

      Usuń
  25. Asiu hipcio jest uroczy :) Jesteś niesamowita , chciałoby się hipcia przytulić , perfekcyjnie zrobiony w każdym calu :) I ten pysio ,szaliczek , ogonek , wszystko jest piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam z miłością ;) nie mogło się nie udać.

      Usuń

Witam Cię :) Dziękuję serdecznie za pozostawienie komentarza:) każdy jest dla mnie ważny. W sprawie innej niż temat posta skontaktuj się ze mną mailowo bluefairy.art@gmail.com Reklamy wrzucam do spamu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...