poniedziałek, 12 września 2016

On Board, broszka

Chyba dawno nie było we wrześniu takich upałów, szczerze mówiąc, nigdy nie lubiłam się przegrzewać, więc znoszę to bez jakiejkolwiek godności. Czuję się jak dętka bez powietrza, do tego jęcząca. Nie ogarniam tego klimatu. Chętnie dałabym się spowić jakiejś morskiej bryzie. Niestety w środku Wielkopolski co najwyżej gorący podmuch prosto w spoconą twarz ;)

Przypomniałam sobie (upał jest fatalny dla pamięci), że mam gotową broszkę, którą miałam już dawno pokazać, ale, no właśnie, zapomniałam :) Zrobiłam ją zaraz po gołębiu origami

Ot, taka  mała namiastka wiatru znad zimnego morza.


Broszka istotnie nie jest duża, pewnie dlatego trudno mi było utrzymać w niej proste linie ;) Czasami tak bywa, na szczęście nie są to szlaczki pierwszoklasisty, a zaledwie małe łuki ;)


Żeby nie wiało nudą, kilka elementów wzbogaciłam o wypukłości. Wyobraźcie sobie, że to szron, albo puszysty śnieg, chociaż tak naprawdę to fasetowane kryształki.


Lubię takie akcenty w hafcie, bo jak już kiedyś wspominałam, uwielbiam miziać biżuterię. Biżuteryjny froteryzm jest ok, pod warunkiem, że to nasza biżuteria :)


Czasami zdarza mi się wykorzystywać broszki nie do końca zgodnie z ich przeznaczeniem, na przykład przypinając do torebki. Oczywiście najczęściej przypinam je sobie samej :)


Na koniec pamiątkowa fotka, wszystkich moich dotychczasowych prac w stylu origami.


Pozdrawiam!

Ps. Chciałam napisać, że ciepło, ale byłaby to z mojej strony wyjątkowa złośliwość. Za tydzień ponoć ma się ochłodzić, trzymajmy za to kciuki.

28 komentarzy:

  1. Ja też noszę broszki na torebkach :) Seria origami bardzo mi przypadła do gustu i mam nadzieję, że coś w niej jeszcze powstanie. W upale żyć ciężko, ale i tak zazdroszczę, u mnie 22 stopnie to największa fala upałów na jaką mogę liczyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero od niedawna, bo nie miałam odpowiedniej torebki.
      22 stopnie, marzenie ;)

      Usuń
  2. Ale śliczności, bardzo urocza łódeczka :) Świetny pomysł z tą torebką, taka ozdoba od razu wpada w oko (chociaż, wiadomo, na człowieku jednak bardziej) :-)
    Ja jestem ciepłolubna, więc akurat nie narzekam, muszę się jeszcze zdążyć wygrzać zanim całkiem się ochłodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś bardziej lubiłam lato, mogłam leżeć na słońcu i się smażyć, ale teraz autentycznie konam w takich temperaturach. Moja skóra nie widziała słońca od nie wiem jak dawna, ale temperatury nie da się uniknąć.

      Usuń
  3. Ja też nie ogarniam pogody, jeszcze sobie remont w tym klimacie wymyśliłam, przecież tu trupem można paść :P Łódeczka śliczna i bardzo podoba mi się efekt wypukłości, a przypięta do torebki wygląda niebanalnie i przyciąga spojrzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To współczuję, jakikolwiek wysiłek mnie dobija, a remontu bym nie przeżyła. Trzymam więc za Ciebie kciuki :)

      Usuń
  4. Super origami! Ciekawa jestem, jak wygladałaby taka geometryczna wersja multicolor? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to bardzo ciekawe pytanie i cenna sugestia. Co prawda totalnie nie mam czasu, ale oczami wyobraźni widzę bardzo niebanalną ozdóbkę!

      Usuń
  5. Asiu, w dzisiejszą piekielną pogodę, wsiadłabym w taką łódkę i popłynęła "gdzieś tam, na krańce wielkiej wody"...byle dalej od upału ;) Bardzo mi się podoba łódka w formie broszki, ale jeszcze bardziej przypięta do torby. Super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasiu, myślałam, żeby zrobić takie torebkowe dyndadełko dwustronnie i na sznureczku, bo brocha czasami mi się obraca tyłkiem do widowni :)

      Usuń
  6. Uwielbiam upały jakie ochłodzenie chcę zapytac ma przypłynąć do nas akceptuje je tylko na twojej łódeczce oszronionej ;) przy torebce wygląda superowo pasowała by mi taka ozdoba :) Pozdrawiam chłodno ;P dla ochłody w te ciepłe dni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jesteś dziewczyna z azbestu :))) Ja się roztapiam. Och tak, trochę lodu, albo klima by mi się przydały :)

      Usuń
  7. Łódka jest cudna! Uwielbiam nie tylko oglądać Twoje prace, ale i czytać posty! "Biżuteryjny froteryzm" to hasło dnia! :-D A co do upałów, to się zgadzam - też nie lubię być powoli gotowana, jak ta biedna żaba w garnku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, tylko wiesz, lepiej nie ocierać się o biżuterię, jak jest przypięta do innego człowieka :)

      Usuń
  8. Barrrdzo mroźna łódeczka :) Świetnie wygląda zarówno na "ludziu" (a "ludź" bardzo atrakcyjny) jak i przypięta do torebki. Może powinnaś stworzyć całą kolekcję origami ? :) Też nie lubię upałów, akceptuję max 25 stopni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ludź" był wyjatkowo nie atrakcyjny tego dnia, dlatego się skrócił ;)
      Miałam jeszcze w planach samolocik, ale te plany muszą poczekać na lepsze czasy.
      Mam tak samo, powyżej po prostu umieram.

      Usuń
  9. śliczna, podobnie jak gołąbki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoje prace w stylu origami bardzo mi przypadły do gustu. Są bardzo eleganckie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ale muszę przyznać, że do luźnego stroju też pasują.

      Usuń
  11. Pocieszę Cię, że nad morzem bryza też jakaś marna i można się ugotować na twardo... Czekam na więcej ozdób w stylu origami bo naprawdę fantastycznie się prezentują a co najważniejsze możliwości są tu nieograniczone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, znikąd dobrych wieści, wszędzie cierpią tak samo.
      No może nie do końca nieograniczone, próbowałam zaadaptować bardziej skomplikowane wzory i wychodziło średnio, ale takie proste formy sprawdzają się idealnie :)

      Usuń
  12. Również nie przepadam za upałami,więc będę trzymać kciuki za ochłodzenie ;)
    Uwielbiam origami , jak już się załapie to bardzo odpręża :)Statek i reszta kolekcji cudowna,mam nadzieję że będzie więcej :))Może teraz kot origami,albo żuraw ?? :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Froteryzm... brzmi nieźle ;-) Origami to zawsze trudna sztuka, z koralików jeszcze bardziej niż z papieru, więc doceniam mocno...
    Wychodzę z założenia, że jak się nie da czegoś przypiąć do siebie, to zawsze można do czegoś lub kogoś ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę, że idziesz za ciosem :). To może teraz łabędzie - biały i czarny, albo lilia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam twoją pomysłowość :D

    OdpowiedzUsuń

Witam Cię :) Dziękuję serdecznie za pozostawienie komentarza:) każdy jest dla mnie ważny. W sprawie innej niż temat posta skontaktuj się ze mną mailowo bluefairy.art@gmail.com Reklamy wrzucam do spamu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...