wtorek, 20 października 2015

Teal Sparkles, kolczyki

Te kolczyki są przykładem na zagospodarowanie resztek, bo gdyby nie zostało mi trochę tego i owego po "produkcji" innych prac, pewnie by ich nie było. Kolczyków nie noszę bo mi się uszy buntują, to i specjalnej motywacji do ich robienia nie mam. Zbliża się jednak nieuchronnie czas mikołajkowo-gwiazdkowy więc warto mieć coś w zapasie.


Oprócz bigli ze stali chirurgicznej, które kupiłam z konkretnym zamysłem, reszta napatoczyła się sama.


Szklane owale są "zdobyczne", były dwa więc nic innego poza kolczykami nie przyszło mi do głowy.


Obszyłam je ściegiem peyote, wykorzystując koraliki Toho treasure i round 15o w kolorze Nickel. Tył podkleiłam bardzo cienką naturalną skórą żeby się nie ścierały, bo nie umiem wyplatać tzw. doopek. Zawsze mi wychodzi klasyczna padaka :)


Łańcuszkowe chwosty, ale i koraliki, zostały mi po uszyciu kolii Puttin' on the Ritz.


Nie wcieliłam się tym razem w modelkę, zastąpiła mnie twarzo-szczęka z egzotycznych Chin ;)
Długość kolczyka wraz z biglem to około 9 cm.


Mam nadzieję, że taka prosta forma w moim wykonaniu przypadła Wam do gustu.
Przepraszam też wszystkich, że ostatnio opuściłam się w odwiedzaniu Waszych blogów, ale w tym roku jesień działa na mnie wyjątkowo usypiająco.

Zapraszam wszystkich do lektury trzeciej części mojego testu klejów dla sklepu Royal-Stone.pl. Wszystkie części publikowane są na blogu Royal Stone, linki do nich znajdują się również w zakładce porady i tutoriale. Jeśli macie jakiekolwiek związane z tym pytania, to je zadawajcie w komentarzach tu, na moim fanpejdżu lub mailowo.

Pozdrawiam ciepło!


48 komentarzy:

  1. Bardzo piękna,precyzyjna praca.Moje ulubiony zestaw kolorów,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, też je bardzo lubię, może zrobię sobie broszkę w podobnej tonacji.

      Usuń
  2. Asiu, te kryształki mają tak piękny kolor, że taka oprawa w zupełności im wystarczy. Kolczyki są śliczne! Na mnie tegoroczna jesień też ma zły wpływ :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, zwłaszcza o tej porze roku, więcej im nie potrzeba.
      Mnie tak ta pogoda tak usypia, że nad tym nie panuję. Snuję się bez siły.

      Usuń
  3. Śliczne! Mają wszystko, co lubię: błękit, koraliki nickel (moje ulubione, pasują do wszystkiego) i łańcuszki. Po prostu urocze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje, że będą pasować do wszystkiego, w każdym razie w kwestii koloru.

      Usuń
  4. A ja się zastanawiam czy potrafiłabym tak równo podkleić doopkę :-).
    Też nie lubię robić kolczyków, a jak się już zabieram to jest to dla mnie droga przez mękę... Kryształki mają piękny kolor, kolczyki w prostej ale eleganckiej formie - z Ritza Cię nie wyrzucą ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podklejanie doopki to pikuś, byle skórka była naprawdę cienka, to sama się dopasuje. Moja ma 0,4 mm i nadaje się idealnie.
      Jak by mnie dzisiaj w Ritzu zobaczyli, to nawet w kolczykach nie wpuszczą :P

      Usuń
  5. Ładny kolor, taki z głębią. I jakaż smukłość kompozycji! Bardzo elegancko. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne :) piękny mają kolor te kryształy, a w połączeniu z ulubionym nickel wyglądają zjawiskowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, mają niesamowity kolor, szukałam jego polskiej nazwy, ale tłumaczenia "teal" są co najmniej dziwne ;)

      Usuń
  7. Śliczne kolczyki i piękny kolor kryształków :) a za pomysł na doopkę przyznaję rękodzielniczego Nobla, normalnie za nic na świecie bym na to nie wpadła, żeby podkleić :) Póki co umiem wyplatać tylko okrągłe "tyłki", więc patent się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrzeba matką wynalazku :) Te kryształki mają srebrną powłoczkę, która niestety się ściera więc trzeba ją czymś ochronić. Zastanawiałam się kiedyś, czy własnie ten koralikowy oplot jest aż tak bezpieczny i też trochę jej nie sponiewiera. A druga sprawa, że i tak nie umiem go zrobić ;)

      Usuń
  8. Jako wielka fanka kolczyków wszelakich wrażam swój zachwyt:) Forma niby prosta, ale kolczyki, dzięki kolorom i formie, mają w sobie to coś i bardzo mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli trafiłam w temat :) Cieszę się, że Ci się podobają.

      Usuń
  9. Ależ śliczne!! Ja ostatnio mam fazę na długie kolczyki z chwostami, a wersja z łańcuszkowym baaardzo mi się podoba:) Jak dobrze ,że święta idą, może więcej u Ciebie kolczyków zobaczę (uwielbiam oglądać a sama mało robię :P )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dodatku są leciutkie!
      Będę musiała trochę przysiąść w kolczykowym temacie, bo widzę, że ta forma biżuterii cieszy się w moim otoczeniu największą sympatią. A przecież nie dam komuś w prezencie czegoś czego nie lubi :)

      Usuń
  10. Świetnie wykorzystane "resztki" :) Śliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama wiesz jak to jest z tymi resztkami;)

      Usuń
  11. Tak wykorzystać resztki to jest myśl :) Bardzo podoba mi się ten kolor kryształków i nic więcej im nie potrzeba bo delikatne chwościki pięknie dopełniają całość, że nawet na chińskiej twarzy :P wyglądaja ślicznie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje, że jeden koralik więcej mógłby zepsuć cały efekt.

      Usuń
  12. Śliczne! Podobno kto zjada ostatki ten piękny i gładki i to się w tych kolczykach sprawdza!

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne kolczyki :) Kryształki w cudnym kolorze i te dyndadełka super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kryształki trafiły mi się wyjątkowo ładne.

      Usuń
  14. Ładnie połączyłaś te resztki gdybyś sama się do tego nie przyznała na pewno nikt by się nie domyślił. Lekkie i Niebieskie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Szałowe :) Wcale nie sprawiają wrażenia, że powstały z resztek. Wszystko jest dokładnie na swoim miejscu w tych kolczykach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Resztki resztkom nie równe, te są takie de lux :)

      Usuń
  16. Piękne kolczyki, a te kryształki są obłędne :) Widzę, że chyba jakieś telepatyczne połączenie było między nami, bo ja też ostatnio robiłam kolczyki, oplatając kryształki koralikami ;) Ja tylko ich nie podklejałam, a oplatałam tył również, bardzo lubię to rozwiązanie :)
    Mnie jesień usypia i wprowadza w stan depresyjny, do tego wiecznie chodzę przeziębiona, uch... Paskudnie :/ Też musiałam się zmusić, żeby nadrobić zaległości na obserwowanych blogach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie w tym roku oszczędzono depresji, co najwyżej dopada mnie mały ból egzystencjalny, ale to spanie to już jakaś klątwa. Pewnie zaległych wpisów na blogach nie dogonię, ale przynajmniej się postaram :)

      Usuń
    2. Klątwa Śpiącej Królewny? ;)

      Usuń
  17. Fajny sposób na wykończenie z tyłu

    OdpowiedzUsuń
  18. Oooo... ten kolor. No piękny po prostu. W tych niklowych paciorkach jest takim kryształkom bardzo do twarzy. Kolczyki - miodzio.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wcale nie widać, że powstały z resztek :) Są takie eleganckie, prześliczne i ten cudny kolor! Uwielbiam wszelkie niebieskości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, i dobrze, że nie widać, ale 15o miałam na styk. Czekam na zamówione koraliki, bo jak żyć ;)

      Usuń
  20. "Zawsze mi wychodzi klasyczna padaka" padłam hehehehe i nie wierzę, że Ty jesteś w stanie wykonać coś kiepskiego. Jest to niemożliwe, nie przyjmuję tego do wiadomości ;) Co do kolczyków, podobają mi się z dwóch powodów: po pierwsze są takie srebrzystoszare, a po drugie wykonane techniką, której ja jeszcze nie opanowałam w stopniu mnie zadowalającym ;p nawet z resztek może powstać coś pięknego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nie jadłaś mojej zupy dyniowej, krzywe doopki to przy niej szczyt profesjonalizmu. Jak wyglądała tak smakowała, więc zapewniam, że zdolna jestem do spierniczenia najprostszej rzeczy :P Chociaż w kwestii zupy się nie poddaję, to doopki oddałam walkowerem.

      Usuń
  21. piekne, wygladają niesamowicie elegancko i jeszcze mój ulubiony niebieski:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kryształki wyglądają mi jak te, które oferuje Royal Stone, oplatałam już takie i zrobiłam im zadzik z koralików, teraz widzę, że powinnam była zrobić podklejenie, tak, jak Ty, gdyż tył wyciera się koszmarnie pod koralikami, a tego problemu nie mam np. z rivoli NN z korallo, nawet bez zabezpieczenia, to pewnie kwestia trwałości powłoki na kryształku.

    OdpowiedzUsuń
  23. Śliczny projekt, jednak szczególnie ujęło mnie wykończenie - jest perfekcyjne i bardzo eleganckie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudowne kolczyki, i piękny błękitny kolor. Wszystkie Twoje prace są przepiękne i bardzo zainspirowałaś mnie by spróbować tworzyć coś tą metodą;) Dodaje do obserwowanych;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Witam Cię :) Dziękuję serdecznie za pozostawienie komentarza:) każdy jest dla mnie ważny. W sprawie innej niż temat posta skontaktuj się ze mną mailowo bluefairy.art@gmail.com Reklamy wrzucam do spamu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...