poniedziałek, 22 stycznia 2018

Elise - po tuningu, chusta

W zeszłym roku zrobiłam dla siebie chustę. Bardzo spodobała mi się cieniowana włóczka oraz projekt Evana Plevinskiego o wdzięcznej nazwie Elise Shawl (darmowy schemat z Raverly), niestety chusta nie do końca spełniła moje oczekiwania. Włóczka Bajeczna od Vlna-Hep okazała się za mała, a przejście kolorystyczne nie pozwalało na harmonijne dołączenie drugiego motka i dodzierganie na długość. Wyszedłby straszny bajzel. Napisałam wtedy, że producent powinien wprowadzić bobiny w jednym kolorze, by można było kontynuować projekt.
Moje modły chyba zostały wysłuchane, bo kilka miesięcy później na sklepowe półki trafiła włóczka o podobnym składzie (60% bawełny, 40% akrylu), co prawda od innego producenta, ale w  niemal identycznym kolorze!


Najpierw nieśmiało kupiłam tylko jeden motek Whirlette w kolorze 854 Blueberry, no bo jakby nie było 24 złote to trochę dużo. Szybko się okazało, że będę potrzebowała kolejnego. 


Różnica  w kolorze jest minimalna, a włóczki świetnie się uzupełniają.

No i to co najważniejsze, chusta nareszcie ma taki rozmiar, o jaki mi chodziło.

W dotyku również nie widzę różnicy, mimo że Whirlette ma w składzie ciut więcej bawełny niż Bajeczna i jest nieznacznie grubsza.


Chusta łącznie waży około 400 gramów, nie jest to też dzianina odpowiednia na zimę, bo lekko "chłodzi", ale za to jest tak niesamowicie mięciutka, że i tak noszę ją w chłody :)



SZCZEGÓŁY

włóczka: Bajeczna, kolor 144 - 1 motek 150 g 750 m (50% bawełna, 50% akryl), Whirlette od Sheepjes, kolor 854 Blueberry (60% bawełna, 40% akryl) 2 motki po 100 g i 455 m każdy. 
szydełko: 3 mm
wzór: Evan Plevinski, Elise Shawl, dostępny tu --> klik
wymiary: 220 cm x 110 cm.
uwagi: cena materiałów to w moim przypadku 95 zł, ale można polować na promocje włóczek i wydać znacznie mniej. Ja niestety byłam bardzo niecierpliwa i kupiłam w regularnych cenach;)

PS. Ta patchworkowa kołdra pod szalem na zdjęciach pochodzi z pracowni Creattiva patchwork & quilting Martyny Szymkiewicz --> klik, serdecznie polecam jej produkty, są świetnie wykonane!

Miłego tygodnia!

22 komentarze:

  1. Wow, no teraz to prawie zaniemówiłam, chusta prezentuje się bosko :) W pierwszej wersji bardzo mi się podobała, ale teraz to już prawdziwe cudeńko, nic dodać, nic ująć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt, że mogę się nią teraz porządnie opatulić!

      Usuń
  2. I to jest chusta! :) Fajnie, że udało się dopasować kontynuację. Taka pełniejsza się zrobiła. Piękność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wtedy była taka niedorobiona, przerwana w połowie. Teraz jest tak, jak powinno być :)

      Usuń
  3. Asiu, teraz ta chusta wygląda tak, jak powinna wyglądać od samego początku. Jest boska :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, bardzo Ci dziękuję za miłe słowa :) No powinna, ale dopiero teraz nadarzyła się szansa ;)

      Usuń
  4. Lubię chusty, a im większe, tym lepsze, więc tuning jak dla mnie zdecydowanie udany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w klubie, ja powiem więcej, nie lubię apaszek, bo są za małe ;)

      Usuń
  5. Ale piękna. Jestem pod wrażeniem:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogromnie mi się podoba, ma świetne kolory i wzór, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękna! no i kolory cudowne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, kolory istotnie super dobrano we włóczce.

      Usuń
  8. Zachwycająca chusta :) Ten dodatkowy kolor dobrze jej zrobił, jest przez to pełniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, bardzo się cieszę, że udało mi się go zdobyć.

      Usuń
  9. Ja tam żadnej różnicy w kolorze nie widzę i zachwycam się nią jeszcze bardziej niż za pierwszym razem!

    OdpowiedzUsuń

Witam Cię :) Dziękuję serdecznie za pozostawienie komentarza:) każdy jest dla mnie ważny. W sprawie innej niż temat posta skontaktuj się ze mną mailowo bluefairy.art@gmail.com Reklamy wrzucam do spamu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...