poniedziałek, 14 maja 2018

Dream Lake, wisior

Jezioro marzeń lub, żeby nie tworzyć niepotrzebnych skojarzeń z popularnym niegdyś serialem, wyśnione jezioro. Taka właśnie pierwsza myśl przyszła mi do głowy, gdy zobaczyłam ten plaster, pięknie niebieskiego agatu. To niesamowite kamienie, zwłaszcza te w plastrach. Chociaż sztucznie barwione, mają w sobie coś magicznego. Chwilę mi zajęło, zanim wymyśliłam, jakie będzie jego biżuteryjne przeznaczenie i jakie kolory mu dobiorę do towarzystwa. Ostatecznie padło na srebro i filigran do spółki. 

Filigran właściwie jest zawieszką, ale znakomicie nadaje się do wkomponowania w haft koralikowi, bo łatwo go przykleić i dla pewności przyszyć w kilku miejscach. Taką cykadę mam jeszcze jedną, a poprzednią wykorzystałam dawno temu w innym wisiorze. 

Do barwy metalu idealnie pasowały koraliki Toho Nickel. W tej pracy użyłam ich dużo i to w kilku rozmiarach.

A do towarzystwa i przede wszystkim by podkreślić nieoczywisty błękit kamienia, dobrałam trochę przeróżnych kuleczek. Są to głównie jadeity, hematyty, perły i fasetowane szkiełka. 


Bardzo podoba mi się rysunek tego agatu, jakby zagotowała się w nim piana morska. albo jakiś nurek wypuścił bąbelki, zanim tafla wody zamarzła.


Tył podszyłam szarym Ultrasuede i skleciłam naprędce bardzo prosty tunel do nośnika. Tunel to w zasadzie za dużo powiedziane, ale zależało mi na czymś prostym i nierzucającym się w oczy, a spełniającym swoją funkcję.

Początkowo w roli nośnika wystąpiła metalowa żmijka wyjęta z innego wisiora, ale na dłuższą metę nie była idealnym rozwiązaniem. Dlatego przymocowałam łańcuszek ze stali chirurgicznej.

Do zdjęcia podciągnęłam go po same zęby, żeby załapał się w kadr. Normalnie wisior ma długość prawie do pępka, czyli taką, jaką lubię. Zaliczył już kilka wyjść i sprawuje się bez zarzutu. Kilka razy próbowano mi go "zwędzić', ale ostatecznie wykazałam się asertywnością godną dorosłego człowieka i został ze mną. 


Ostatnio częściej i chętniej noszę wisiory, bo wydaje mi się, że poza tym, że są modne, to pasują do wielu okazji, zwłaszcza tych nieformalnych, ale na eleganckie wyjścia też się nadają. Na zasadzie, coś tam dynda, ale nie odwraca za bardzo uwagi, za to dodaje stylizacji charakteru. 

A Wy, lubicie nosić wisiory? Jeśli tak, to jestem ciekawa jakiej długości i wielkości.
Miłego tygodnia!

PS Gdybyście mieli ochotę, to zapraszam do innych moich miejsc w sieci: Instagram i Facebook.

22 komentarze:

  1. Całą " zazdrość" i "pożądanie" wyładowuję na Twojej biżuterii. Nieziemska, przecudna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny wisior Joasiu :) Razem z pozostałymi tworzy piękną kolekcję. Ja też uwielbiam wisiory, najczęściej długie, ale jak tego wymaga stylizacja :), to też takie pod zęby ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja, co prawda ostatnio przeważają te megadługie, ale krótkie też noszę z chęcią.

      Usuń
  3. Piękny plaster agatu i piękny wisior! I jeszcze cykada :)
    Ja noszę wisiory dwóch rodzajów: albo długości "pępkowej", albo przy samej szyi (ale te zwykle niewielkie i delikatne), nie mam nic pomiędzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nic pomiędzy u mnie ;) jakoś źle się czuję w takiej pośredniej długości.

      Usuń
  4. Tym razem krótko i zwięźle: pięknie! Bo i nic więcej nie dodam, skoro wyszło idealnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Asiu, wisior jest cudny! Ta kolorystyka, forma no i magiczna toń agatu :) Szkoda, że się nie udało ;). A jeśli chodzi o wisiory, to ja jestem prawdziwa zmienna kobieta, bo raz noszę skromne maleństwa, a raz większe formy sięgające pępka. Inaczej byłoby...nudno :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, no szkoda. Twój też był świetny, a jednak inni podobali się bardziej.
      Haha, no tak, kobieta zmienną jest, a nuda jest jej obca ;)

      Usuń
  6. Niebiański wisior! i cudne wykonanie. Jakoś tak wisiorów nie noszę, może dlatego że parę ostatnich lat miałam ciągle dzieci na rękach i wisiory/naszyjniki jakoś mi przeszkadzały. Muszę to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, dzieci i ozdoby równa się katastrofa dla biżuterii, a czasem i uszczerbek a zdrowiu. :)

      Usuń
  7. Piękny wyszedł :) szalenie podoba mi się robal :) ja dopiero dorastam do do wisiorów, ale myślę że nadrobienie zaległości w temacie pójdzie mi całkiem sprawnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam z niecierpliwością na Twoje piękne projekty.
      A cykadę chyba nadal można kupić w Korallo ;)

      Usuń
  8. Piękny ten agat, a w takiej oprawie to cudeńko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Boski wisiorek, zresztą wszystkie. Zachwycające, baśniowe i unikalne. <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękny wisior, jak tafla jeziora :) Ja na co dzień noszę tylko kolczyki, czasem bransoletki (ale przeszkadzają w pracy). Wisiory tylko na większe okazje. Może kiedyś to się zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Prześliczna praca! I ten magiczny agat, uwielbiam taką kolorystykę :)
    Wisioy chętnie noszę. Też kiedyś sprawiłam sobie 2 plastry agat, ale nie potrafię Tak pięknie żartować koralikami wiēc go tylko oplotłam :) Teraz myślę co zrobić z drugim

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękny wisior, całkowicie w Twoim tak dobrze rozpoznawanym stylu ;) Lubię wisiory i często noszę właściwie każdej długości, chociaż ostatnio składam się ku tym dłuższym. A jak nie wisior, to kolorowa apaszka :D Mam takich chyba ze 30 ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne wisiory, to mało powiedziane one żyją. Lubię długie wisiory takie pępkowe ale dekoldoqym nie pogardzę

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak tylko przeczytałam,że w bonusie szczery uśmiech to szybko przybyłam podziwiać :) Wisior oczywiście tez ;) bo cudnej urody w pięknych niebieskosciach. Wisiory mało kiedy noszę, za to bardzo lubię podziwiac :) wiec z jeszcze większa ochota wpadłam do ciebie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Witam Cię :) Dziękuję serdecznie za pozostawienie komentarza:) każdy jest dla mnie ważny. W sprawie innej niż temat posta skontaktuj się ze mną mailowo bluefairy.art@gmail.com Reklamy wrzucam do spamu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...