wtorek, 17 lipca 2018

Paper Plane, broszka

W całej swojej, nazwijmy to karierze, nie robiłam jeszcze niczego haftowanego koralikami dla mężczyzny. Prawdę mówiąc, nawet nie wyobrażałam sobie żadnego w mojej biżuterii, nie dyskryminując nikogo rzecz jasna. Jeśli jednak pan jakiś gustuje w wielkich i kolorowych biżutach, to nie mam z tym problemu, ale nie trafiłam jeszcze na takiego. Dlatego sporym szokiem była dla mnie prośba mojego męża. 

Tytułem wstępu powinnam nieco nakreślić sylwetkę mojego ślubnego ;) Gdy go poznałam, był typowym absolwentem polibudy, a więc sztruksy, za duży T-shirt i totalny tumiwisizm w kwestii tak zwanego imidżu. Sporo pedagogicznego wysiłku kosztowało mnie przekonanie go, że jednak czasem we właściwym tonie jest dobrze i stylowo wyglądać. Można powiedzieć, że na tę chwilę uczeń przerósł mistrza, bo w szafie jest więcej jego ubrań niż moich. Ba! Mój mąż ma nawet więcej butów niż ja!

Gdy poprosił mnie o broszkę, lekko nie dowierzałam. Zaznaczył, że chce coś niedużego do klapy marynarki. Poprosiłam nawet o pomoc na swoim fanpage'u, co zaowocowało wieloma świetnymi pomysłami w komentarzach. Stanęło na czymś w stylu origami, a że M. interesuje się samolotami (lata na symulatorze), to zrobiłam mu samolocik :)


Samolot jest na tyle mały, na ile pozwalały koraliki. Mniejszy być nie mógł, nie tracąc formy, tak więc nie jest do końca zgodny z oczekiwaniami.


Zamiast tradycyjnego zapięcia wybrałam szpilkę, jakoś tak kojarzy mi bardziej męsko.

Tył podszyłam niebieską skórą naturalną. Mój mąż bardzo lubi tzw. nieoczywiste detale, na przykład podszewki w deseń, ozdobne przeszycia itp. Tyłu samolociku nie będzie widać, ale wiadomo, że tam jest ;)


Zdecydowałam się też na mniej błyszczące koraliki, co prawda kontury wyszyłam Toho Opaque Jet, które względnie się "świecą", ale reszta to w przeważającej mierze maty. Skrzydła wyhaftowałam koralikami Bugle w kolorze Opaque White, które prawie nie odbijają światła.


Poniżej dwie dość podobne w stylistyce broszki. Jedna moja, chociaż nie jestem wielbicielką morza (wolę góry), a druga męża, który zdecydowanie jest fanem awiacji.


Mam nadzieję, że przypadła Wam do gustu taka propozycja męskiej broszki. Pochwalcie się, czy macie w dorobku jakąś biżuterię dla faceta? Jestem ciekawa, czy Wasi mężczyźni w ogóle sięgają po ozdoby?

18 komentarzy:

  1. Fantastyczna broszka :) Ja też nie mam problemu, jeśli facet lubi biżuterię, niech nosi. Jeśli już, to moim zdaniem, powinna być wyrazista, albo w kształcie (tak, jak Twoja dla Męża) , albo w kolorze a już na pewno w rozmiarze ;) Mój Małżonek dość skutecznie bronił się przed biżuterią i poza obrączką ślubną nie nosił niczego. Kiedyś poprosił o bransoletkę... i ma... W planach jest jeszcze jedna, z makramy... Materiały na nią leżą i czekają... na moje zmiłowanie. Mój Synuś (20 lat) nadal skutecznie broni się przed biżuteryjnymi zapędami Mamusi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmienia się tym naszym panom z czasem ;) Mój kiedyś nawet obrączki nosić nie chciał, o spinkach do koszuli zapomnij, a teraz broszka, szok i niedowierzanie. Ja się cieszę, świat jest za mało kolorowy, warto zrobić czy założyć coś, co wywoła uśmiech na twarzy :)

      Usuń
  2. To tylko potwierdza jak duży wpływ mamy na swoich panów. :D

    Choć sama też nie wpadłabym na taki pomysł, to jestem pod wrażeniem jak Ty sobie z tym poradziłaś. Ozdoba w sam raz dla mężczyzny, w dodatku nawiązująca do jego zamiłowania. Świetne połączenie, cudne wykonanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak mniejszy niżbyśmy chciały ;)
      Dziękuję Ci za miłe słowa, dla mnie najważniejsze, że zleceniodawca zadowolony :)

      Usuń
    2. Pewnie! :)

      Nominowałam Cię do Mystery Blogger Awards. :) Szczegóły u mnie.

      Usuń
    3. Ale super, bardzo Ci dziękuję.

      Usuń
  3. Świetny pomysł, samolocik wygląda super i na klapie marynarki zapewne godnie się prezentuje :)
    Mój mąż też z czasem się wyrobił i zdarza mu się założyć jakiś biżut, najczęściej bransoletkę (produkcji mojej bądź swojej własnej) :) Ale w ilości butów to mnie na pewno nie przebije :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samolocik jest już po pierwszym oblatywaniu, spisał się dzielnie i, co dla mnie miłe, bardzo się spodobał innym panom. Szok i niedowierzanie, ale kilku również chce takie ozdoby. Chyba mój mąż stał się trendseterem :P
      W butach ma fory, bo przez moje haluksy nie mam wielkiego wyboru, to i mało u mnie obuwia.

      Usuń
  4. Super pomysł i mistrzowskie wykonanaie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Broszki nadają szyku i podkreślają styl, zatem brawo za odważne wyzwanie! Twoja broszka wygląda bardzo estetycznie, a taki efekt ciężko osiągnąć a jeszcze ciężej... kupić. Zapomniana (a szkoda) i jakże niedoceniania biżuteria królowała jeszcze w latach 60. Czy próbowałaś może z innymi wariacjami np ze srebrem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie taka zapomniana, fakt, króluje w nieco zmienionej formie, jako wszelkie naszywki, przypinki i piny, ale to poniekąd broszki. Tak, owszem, znajdziesz w mojej galerii prac wiele projektów z użyciem srebra i innych kolorów.

      Usuń
  6. Super pomysł, broszka idealna dla pana. Nie jest zbyt krzykliwa, a zdecydowanie się wyróżnia :) Gdyby mój Mąż poprosił mnie o biżuterię, pomyślałabym, że coś z nim jest nie tak. Uznaje tylko obrączkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, ja mojego też posądzałam o obłęd w pierwszej chwili. Ba! Myślałam, że mnie wkręca do momentu, aż w niej nie wyszedł z domu ;)

      Usuń
  7. Jako nieposiadaczka mężczyzny, wypowiedzieć się w kwestii biżuterii męskiej nie do końca mogę ;) Tak czy siak, broszka świetna i musi bardzo ciekawie wyglądać na marynarce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, na marynarce wygląda ekstra i co ciekawie na koszulce też :) Tak że będzie nosił.

      Usuń
  8. Z butami mam podobnie ;)Ale na biżuterię jeszcze nie jest gotowy .
    Z męskiej biżuterii robiłam tylko szydełkowe bransoletki z matowych koralików.
    Broszki są świetne. Bardzo podoba mi się ułożenie koralików Bugle w w samolocie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój bransoletek nie chce nosić, zegarek nawet mu przeszkadza :P
      Miło mi, że zauważyłaś tę „plecionkę” z bugle i że Ci się podoba. Chciałam zrobić coś innego niż zwykle.

      Usuń

Witam Cię :) Dziękuję serdecznie za pozostawienie komentarza:) każdy jest dla mnie ważny. W sprawie innej niż temat posta skontaktuj się ze mną mailowo bluefairy.art@gmail.com Reklamy wrzucam do spamu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...