poniedziałek, 18 maja 2020

Feathery, kolia

Faktem jest, że moje wpisy są coraz rzadsze, ale za to staram się, by moja biżuteria była lepsza, a to zabiera czas. Druga rzecz, to mój wysłużony laptop, którego lubię, mimo że mnie zawodzi. Mój mąż bardziej biegły w technologii ostrzega mnie od jakiegoś czasu, że trzeba będzie kupić nowy. Niestety przyzwyczajam się do przedmiotów i kupno laptopa będzie ciężkim zadaniem, ale w końcu ten dzień nastąpi, bo ten ledwie zipie.

Ale do meritum. Oto moja druga propozycja na konkurs Royal Stone - Kalendarz 2021, na piątą już inspirację - Pióro. Tegoroczny motyw przewodni - Przedmioty, nie do końca mi odpowiada, ale pióra są bardzo w moim guście, więc nie potrafiłam sobie odmówić.


Jakiś czas temu zrobiłam pierzastą broszkę, która po głębszym namyśle bardziej kojarzy się z liściem, dlatego tym razem postawiłam na większy realizm. 


Nie mam pewności jaki ptak mógłby upuścić takie piórko, ale chciałabym go poznać ;) Postawiłam na zieleń i niebieskości, które działają na mnie odprężająco i nieco przywodzą mi na myśl mojego rajskiego ptaka.

To piórko, podobnie jak wiele spośród moich prac, błyszczy jak szalone. Zawdzięcza to ogromniej ilości kryształków. Taki miałam zamysł. Pozostałe koraliki to głównie czeska Preciosa i japońskie Toho. Postanowiłam też nieco odbiec od konwencji i część pióra zszyć zamiast koralikami muliną. Kolii na tym nie ubywa, a zadanie wykonane i to z większą precyzją.

Kompozycji dopełniają małe szklane kaboszony ręcznie wykonane przed laty przez panią Izę (smutek wielki, bo już mi się kończą).

Tył podszyłam niebieską skórą naturalną, którą preferuję do kolii. Wiem, że jest wielu przeciwników tego surowca, sory.
Na mnie kolia prezentuje się tak. Jest naprawdę lekka i dobrze leży. Nie cierpię robienia selfików, albo mi biżuta ucina, albo robię dziwną minę. Tu mam względnie niedziwną minę i prawie nieuciętą kolię, więc jest prawie sukces.


Z innymi koliami, które mam nadzieję pamiętacie (klik, klik)


I tak trochę bardziej artystycznie ;)



Mam nadzieję, że moja praca przypadła wam do gustu. Jeszcze przez kilka dni można na nią głosować w albumie konkursowym klik


Pozdrawiam wiosennie!


7 komentarzy:

  1. Piękności i doskonałości - jak zawsze ;) Trzymam kciuki!
    I widzę, że nie tylko mnie w tym roku wcale tematyka royalowego konkursu nie zachwyca :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, jakaś taka niebiżuteryjna tematyka, wyjątkowo mi nie leży.

      Usuń
  2. Piękny,zagłosowałam ( myślę, że poprawnie zrobiłam) i trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście już zagłosowane! Piękna praca Asiu! A już to trio na końcu powala - coś niesamowitego.
    Idąc za Twoim przykładem podszywałam skórą bransolety, które zrobiłam na prezent i powiem Ci, że przymierzając je byłam bardzo zadowolona z wyboru surowca na tył. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za glos. Cieszę się, skóra dobrze się sprawdza w biżuterii, jedynie co, trzeba taką biżuterię trzymać w przewiewnym miejscu. Foliowe worki odpadają, bo może chwycić pieśń. Chociaż mnie się to przytrafiło tylko z torebką.

      Usuń

Witam Cię :) Dziękuję serdecznie za pozostawienie komentarza:) każdy jest dla mnie ważny. W sprawie innej niż temat posta skontaktuj się ze mną mailowo bluefairy.art@gmail.com Reklamy wrzucam do spamu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...