czwartek, 4 września 2014

Karma Chameleon, bransoletka

Wbrew tytułowi posta, nie będzie dziś o grupie Culture Club, lecz o kameleonie, myśląc jednak o tym wyjątkowym zwierzęciu, zawsze mam w uszach piosenkę Boy George'a :) 
Mój kameleon zawdzięcza swój wygląd pięknemu zdjęciu, będącemu inspiracją w konkursie Royal Stone. Jest to już ostatni etap w walce o kartkę kalendarza, tym razem wyjątkową, bo okładkową. Zasadniczo nie miałam zamiaru brać w nim udziału, ale tak mnie urzekła zaproponowana kolorystyka, że uległam :) Uwielbiam połączenie niebieskości i brązów! Pracę ukończyłam na ostatnią chwilę, bo guzdrałam się niemiłosiernie, ciągle zmieniając ostateczną postać. Wersja wyjściowa zakładała opaskę na włosy, ale zamówiona baza nie dotarła na czas, koniec końców stanęło na bardzo zakręconej bransoletce.


Moja interpretacja tematu ogranicza się do autorskiej adaptacji zwierzęcej formy na biżuterię. Trudno tu mówić o jakiejkolwiek wariacji na temat, mam nadzieję, że będzie mi wybaczone, bo moja praca jest mocno dosłowna. Wyszłam z założenia, kierowana doświadczeniem, że pewnie każdy zrobi coś abstrakcyjnego, wiec ja zrobię na odwrót ;) Okazało się, że nie tylko ja tak myślałam, wynikiem czego po konkursowym wybiegu hasa kilka całkiem dorodnych kameleonków :) Konkurencja jest ogromna, więc i moje szanse niewielkie, ale jestem z tej bransoletki niesamowicie zadowolona, tak już pozakonkursowo.


Do jej wykonania użyłam koralików Toho, kilku 4 mm kulek ametystu, fusingowego szkła od Apandany, naturalnej skóry koziej oraz Ultrasuede w roli podkładu. Haftowałam nićmi Superlon. 


Dopiero po zapięciu, jak na rasowego kameleona przystało, bransoletka przeobraża się w ozdobę z prawdziwego zdarzenia.


Wyeksponować można dowolny fragment zwierza, lub paski, i za każdym razem mieć odrobinę inną biżuterię.


Zapięcie jest bardzo proste i nie wymaga umiejętności ekwilibrystycznych. Dwie kuleczki magnetyczne czynią tą trudną czynność, prawdziwą przyjemnością.


Strasznie nie lubię się męczyć z zapięciami, te magnetyczne są chyba najlepszą opcją jaką kiedykolwiek wynaleziono :)


Koraliki wyglądają na chaotycznie dobierane, są to jednak pomówienia :) kolory są tam gdzie powinny, a uzyskane faktury miały w zamyśle imitować skórę kameleona i to czynią. Nie dotykałam nigdy tego stworzenia, ale bransoletkę macam regularnie, mam nawyk dotykania wszystkiego co nowe, no chyba, że jest ewidentny zakaz :) a ta ozdoba dostarcza mi wyjątkowo dużo bodźców. A skoro przy zmysłach jesteśmy, lubię zapach wyprawionej skóry, mam nadzieję, że moja bransoletka zachowa ten aromat na długo. 


Cienką, brązową skórkę przykleiłam bezpośrednio na podkład, obawiałam się, że dodatkowy filc, który zapewne ukryłby wybrzuszenia po ściegach, mógłby niepotrzebnie usztywnić całość. 


Kameleon uśmiercił 3 igły, ale takim oczom wybacza się wszystko:)) By nadać mu wyjątkowego spojrzenia, sięgnęłam po moje ulubione kaboszony, czyli szkło fusingowe od Apandany.


Szkiełko mieni się na niebiesko, gdzieniegdzie błyskając srebrnymi iskierkami zatopionymi w jego wnętrzu.


Jeśli macie ochotę wesprzeć mojego stwora moralnie, dajcie mu "lajka" na stronie konkursowej, może i nagrody publiczności nie zdobędzie, bo konkurencja naprawdę spora, ale chociaż nie będzie mu tak nieswojo :)


Zachęcam Was do wspierania innych prac, które wpadły Wam w oko --> KLIK

Bardzo Wam dziękuję za dotrwanie do końca, mam nadzieję, że kameleon przypadł Wam do gustu. Zostawcie komentarz jeśli macie ochotę wyrazić swoje zdanie lub podyskutować :)

Pozdrawiam ciepło!



54 komentarze:

  1. ojej śliczna ta bransoletka,świetny pomysł!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Forma poskromiona. Gratuluję pomysłu z magnesami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Elu, poskramianie koralików to bardzo wdzięczne zajęcie :)

      Usuń
  3. jest świetny ! wspaniałe praca . pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba Twoja dosłowność interpretacji:) Wyważona kolorystyka , ciekawa forma i na dodatek na niebiesko:) Czegóż można więcej chcieć?;) Oczywiście - wygranej czego życzę serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się , że komuś odpowiada ta dosłowność, powiem szczerze, że nie wyobrażałam sobie tej pracy inaczej :)

      Usuń
  5. Ja go już moralnie wsparłam, kolorki są super (oj kusiły mnie, kusiły, ale wygrało lato z zajęciami daleko nieartystycznymi :D Z oka patrzy mu bardzo dobrze, no a sposób w jaki siedzi na ręce dodaje mu uroku. Kciuki trzymam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory mnie po prostu uwiodły, albo raczej zawiodły do koralików :) moje wakacje bardzo sprzyjały koralikowym czynnościom, więc nie było wyjścia. Czekam na Twoje powakacyjne twory, coś czuję, że będzie do czego wzdychać :)

      Usuń
  6. Asiu, ta bransoletka jest genialna :) Kameleon wyważony, ładnie ubrany w koraliki, oczka śliczne, a buźka przyjemna. A sposób w jaki zapina się to cudo jest po prostu niesamowity - to był pomysł na miarę Leonarda da Vinci :) Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano z pyska mu dobrze patrzy :) Nie wiem co na to Leonardo, ale pewnie byłby zdziwiony, że zapięcia są z Chin ;)

      Usuń
  7. Bransoletka jest wspaniała! Idealnie ujęłaś klimat, kameleon wyszedł ślicznie, jak żywy;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kameleon niemal jak żywy, niesamowicie dopracowany i przemyślany. Ale numerem 1 jest zdecydowanie to zapięcie - cały czas jestem pod jego wrażeniem :-) Wsparcie moralne poszło już dawno, teraz trzymam kciuki za powodzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wsparcie :)
      W kwestii zapięcia, dodam tylko, że bransoletka jest tak wygodna, że wczoraj poszłam w niej spać. Zapomniałam, że mam ją na sobie ;)

      Usuń
  9. Przepiękny! Ma cudne oczy i ten uśmiech! Widać ogrom pracy i świetny projekt. Trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę mi zeszło, to fakt, ale gdy siadam do koralików, zapominam o bożym świecie :)

      Usuń
  10. Precioso trabajo, muy bien logrado su camaleón..Suerte..!1
    Noelia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Asiu, jesteś prawdziwą pogromczynią wszelkich zwierząt. Bo i żuk, i zebra, i rybka, i pewnie jeszcze coś tam po drodze było... A teraz kameleon. Cudny, śliczny i w ogóle przesympatyczny zwierz. Do tego tak fajnie łypie okiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, chyba zatrudnię się w cyrku z takim skillem :)
      Kameleon łypie, bo to podrywacz :))

      Usuń
  12. Jest piękna, ale zapięta na nadgarstku robi piorunujące wrażenie :) Musi być niesamowita w realu - zwłaszcza jej niejednorodna faktura :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, wygląda naprawdę intrygująco. Nieskromne to stwierdzenie, ale prawdziwe ;)

      Usuń
  13. Very cleaver way to show off this beauty
    Nicole/Beadwright

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank You very much for Your kind words :)

      Usuń
  14. Co za koralikowy słodziak! Padłam jak zobaczyłam, bardzo fajny sposób na zapięcie, życzę powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Natalio, cieszę się, że się gad tak podoba :)

      Usuń
  15. Fantastyczna bransoletka !!!
    Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Może i dosłownie, ale jak realistycznie! i to finezyjne zapięcie... cudnie to wymyśliłaś i wykonałaś.
    Jak zwykle trzymam kciuki i mocno wierzę, że kupię kalendarz na okładce którego będzie Twój kameleon.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Olu, ostatnio wszywam te zapięcia gdzie się da, bo są niesamowicie łatwe w obsłudze!

      Usuń
  17. Niesamowita bransoletka :-) kameleon wygląda wspaniale, kolorystyka super :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorki to jest to, co lubię najbardziej :)

      Usuń
  18. Kameleon polajkowany :) Fajnie wyszedł !

    OdpowiedzUsuń
  19. Wsparcie jest, a jakże!
    Ten kameleon to niezła sztuka przez duże S :-). Kolorystyka świetna, wykonanie bez zarzutu, pomysłowe zapięcie - uwielbiam kulki magnetyczne!!! Gość ma fajne oko i uroczy uśmiech :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wsparcie :) Oko ma niesamowite i chociaż tylko jedno to mam wrażenie, że lekko zezujące :))

      Usuń
  20. Nie wiem co się stało z moim komentarzem, bo już go tu umieszczałam :( Pisałam o tym, że jestem pod ogromnym wrażeniem wzoru oraz wykonania i nawet zapięcie, które "wyszło w praniu" wygląda jakby takie miało być od początku. A brązowa skórka przypomina gałąź, na której zasiada kameleon :P I jeszcze to jego oko - wręcz hipnotyzujące. Asiu! You are the MASTER OF THE BEADS!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaginął w akcji, bo też go nigdzie nie znalazłam, ale taka już uroda bloggera:) Za to po takim komentarzu lewituję :)

      Usuń
  21. Stwór Ci wyszedł "pysznie" i widzę że bywa taki zakręcony - super.

    OdpowiedzUsuń
  22. Pomysł z zapięciem jest nietypowy. Fajna komplikacja, intrygująca. Co do samego stworka - wygląda bardzo realistycznie, a zarazem nie traci na tym ozdobności. Bardzo udana kreacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Nadal lewituje po poprzednich komentarzach, a po Twoim już mi chyba tak zostanie :)

      Usuń
  23. Asiu, Twój kameleon wart jest mszy - cudowny i bajecznie kolorowy. I jak na podrywacza przystało - wzrok ma uwodzicielsko - zabójczy:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Polubiłam, bo on naprawdę DA SIĘ LUBIĆ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Asiu w końcu dotarłam na twój blog i mogłam popodziwiać kameleona, którego już podziwiałam na fb - powiem ci że jestem pod ogromnym wrażeniem dopiero szczegółowe zdjęcia oddają cały jego niesamowity urok - jesteś mistrzynią :) pozdrawiam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  26. wow, jesteś niesamowita ! w życiu bym takiego czegoś nie wymyśliła nie mówiąć już o wykonaniu! PODZIWIAM!

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękny, naprawdę piękny kameleon. Mogłabys napisać jaka to technika?:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To haft koralikowy. Wszystkie użyte techniki i materiały opisuję w formie etykiet (pod postem) lub w samym poście. Zapraszam również do zakładki (u góry bloga) porady/tutoriale, gdzie można znaleźć linki do ogólnodostępnych porad z zakresu interesującej Cię techniki, i nie tylko, oraz do instruktaży mojego autorstwa. Żeby nie przekopywać całego bloga, są tam linki.

      Usuń

Witam Cię :) Dziękuję serdecznie za pozostawienie komentarza:) każdy jest dla mnie ważny. W sprawie innej niż temat posta skontaktuj się ze mną mailowo bluefairy.art@gmail.com Reklamy wrzucam do spamu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...