piątek, 16 stycznia 2015

Ice on Fire, kolia

Od świąt dziergałam namiętnie jedną rzecz, kolię. Mąż sprezentował mi niesamowity kamień księżycowy, który aż prosił się o godną oprawę, ja zaś dawno nie porywałam się na żaden duży projekt. Z drugiej strony, kamień po prostu stworzony do tematu pewnego konkursu, ale szkoda mi było go tak poświęcać, dlatego wpadłam na szatański pomysł połączenia dwóch zamysłów z pozoru nie do pogodzenia. Konkurs nawiązuje do zimy, inspiracją jest bardzo śnieżna fotografia z modelką wcielającą się w rolę Śnieżynki, ja zaś nie przepadam za bielą w ubiorze, za to lubię wyzwania :) W bieli wyglądam jak zwłoki po sekcji, więc praca nie mogła być w tym kolorze i nie jest. Nawiązuje do inspiracji w luźny sposób, zaś moje nieortodoksyjne podejście do kolorystyki podsunęła mi modelka ze zdjęcia. 

Przyglądałam się jej długo i dotarło do mnie, że nie zawsze najważniejsze jest to co widać gołym okiem, pewne rzeczy pozostają w ukryciu. Ta mroźna piękność musi mieć w sobie słowiańską duszę, inaczej nie przeżyłaby na takim mrozie, a pod tymi bladymi licami aż kipi wulkan namiętności i charakterek nie do okiełznania. Dlatego naszyjnik płonie, sami powiedzcie, czy ta dziewczyna wygląda na eteryczną księżniczkę o lodowym sercu? Diablica wypisz wymaluj, jestem pewna, że śnieg pod jej stopami topi się w sekundę, jak i męskie serca :)

Klikaj w zdjęcia by je powiększyć

A oto i zdjęcie inspiracja konkursowa.


Autor zdjęcia - Viona Ielegems.

Mam nadzieję, że takie wyjaśnienie wszystkich satysfakcjonuje i w tym kontekście spojrzycie na moją pracę przychylniejszym okiem.


Centrum kolii zajmuje spory kamień o bardzo mroźnej poświacie, to on nadaje ton całej kompozycji.


Towarzyszy mu mała armia białych perełek od Preciosy, ich śnieżna biel podkreśla barwę kamienia księżycowego i jest jednocześnie dosłownym nawiązaniem do śniegu na zdjęciu. 2 mm perełki wkomponowałam też w oplot kamienia.


Na zdjęciu Royal Stone znajdziecie też sporo niebieskiego, nie mogło go więc zabraknąć w mojej pracy, pomijam fakt, że bardzo lubię ten kolor. Zdecydowałam się na Metallic Cosmos i Rainbow Iris,  a podbijają go naturalne perły hodowlane w stalowym kolorze. 


I tu zaczyna się ogień, aby go podsycić zdecydowałam się wykonać niemal całą pracę bardzo pracochłonnym ściegiem - lazy stitch. Leniwy jest tylko z nazwy bo tak naprawdę pochłania więcej czasu i nici, ale efekt jest tego wart, dzięki niemu moje płomienie wiją się i płynnie przechodzą w kolejne odcienie złota aż do zimnego srebra.


Wybrałam kilka ocieni metalicznych koralików: Higher Metallic Dark Amethyst (w kolorze ust Śnieżynki), Gold Lustered Amethyst, Antique Bronze, Bronze, Gold Lustered Montana Blue i Nickel.


Tył pracy delikatnie usztywniłam i podkleiłam ciemnoniebieską skórą naturalną.


Taka forma kolii podyktowana jest względami praktycznymi, bardzo nie lubię gdy coś mnie drapie i uwiera w szyję, dlatego tam gdzie najczęściej odczuwam dyskomfort jest prosty łańcuszek herringbone z koralików Toho i perełek oraz metalowe zapięcie typu toggle. Główny element z łańcuszkiem łączą małe, haftowane detale z pastylkami kamienia księżycowego.


Kolia wbrew pozorom nie jest duża, "rzuca się" w oczy tylko dzięki kolorom.


Nie za bardzo nadaję się na modelkę ;) chciałam tylko pokazać, że moja biżuteria jest "noszalna".


Jeśli macie taką ochotę to spójrzcie też na inne prace konkursowe, możecie wyrazić swoje zdanie w komentarzach pod zdjęciami lub wcisnąć "lubię to" przy swoich faworytach --> KLIK


Oczywiście możecie też oddać głos na moją --> KLIK za każdy będę wdzięczna, tym bardziej, że po zamianie banerka poprzednie zniknęły.


***

Ostanie łapanie licznika zakończyło się jednym zgłoszeniem, szczęśliwa zwyciężczyni zapewne już dzierga z tego co jej wysłałam :) Ja zaś zachęcona ubytkiem niepotrzebnych bibelotów chętnie oddam ich więcej. Jeśli ktoś reflektuje na półfabrykaty do tworzenia biżuterii, szklane koralki i inne nieużywane przeze mnie drobiazgi, to proszę o przesłanie na mail, zrzutu ekranu z liczbą 222 222 na moim blogowym liczniku. W przypadku kilku zgłoszeń, zdecyduje czas na zegarze nad licznikiem. Powodzenia!

Pozdrawiam wszystkich ciepło!


68 komentarzy:

  1. Kolia jest piękna, niesamowita, cudowna! Kamień, choć bardzo subtelny, nadaje pracy charakter, takiej surowości. Cieniowanie koralików jest mistrzowskie, podobnie jak wykończenie. Trzymam kciuki, będę lajkować jeśli trzeba - ja i moja rodzina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na konkurencję, to chyba nie obędzie się bez pomocy rodziny :)

      Usuń
  2. Noszalna kolia, nie może być inaczej...dla mnie nawet gdyby wisiała na drucie kolczastym byłaby noszalna! Przepiękna i zapewne mega czasochłonna. Podziwiam, doceniam i klikam.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć dla urody kobieta jest w stanie znieść każdą torturę, więc wierzę Ci na słowo z tym drutem kolczastym :)

      Usuń
  3. Wow, kolia jest świetna! Dobrze że dodałaś trochę cieplejszych kolorów - w końcu takie też występują zimą, choćby i na pniach i gałęziach zasypanych śniegiem drzew :)
    Rozumiem Twą prywatną awersję do bieli, bo jako właścicielka mącznego odcienia karnacji też za nią nie przepadam... Aczkolwiek w/w przez Ciebie barwa zwłok PO sekcji nie kojarzy mi się bynajmniej z czystą bielą, bo oczy wyobraźni podsuwają mi nieco inne obrazki.... ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie jestem z natury blada, zawsze byłam śniada, aż mi się coś porobiło i zbladłam permanentnie. Bez makijażu wyglądam ziemiście, z sińcami pod oczami czyli jak trup po sekcji :) Ale zdjęciem tego nie potwierdzę bo byś nie spała po nocach :P

      Usuń
  4. Kolia jest przepiękna, kolorystyka super, zwłaszcza te płomienie przykuwają wzrok...a do bieli mam takie samo podejście, zresztą tej zimy właściwie nie ma bieli w otoczeniu:) Super! Powodzenia i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja mam w domu białe ściany i kuchnię i to jedyna biel jaka mi nie szkodzi :))

      Usuń
  5. Powiem tak: kiedy Asiu na FB rzuciłaś w nas zagadką przeszło mi przez myśl, że to może snieżyna, ale myśl tę odrzuciłam, jak się okazuje - pochopnie :) Następnym razem będę mieć więcej wiary w Twoją wyobraźnię! Praca jest piękna, cieniowanie urzeka i lajka nadrobiłam od razu :). A w dodatku zawsze podejrzewałam, że lazy stich to podpucha :) Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to masz szósty zmysł!!! Podpucha na całego, ale i tak go lubię:)
      Dzięki za lajka!

      Usuń
  6. Byłam niesamowicie ciekawa gdzie trafi ten piękny kamień księżycowy, ale TEGO sobie nie wyobrażałam w najśmielszych przypuszczeniach :) Po prostu cudo, nieziemskie przejścia gorących kolorów i ten lód w środku... jak dla mnie bomba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze, ze mężowi nie do końca przypadła do gustu nowa lokalizacja jego prezentu, teraz będzie mi musiał kupić drugi kamyk :))))

      Usuń
  7. Un collar muy chulo con mucho trabajo.
    Feliz 2015.Noelia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Noelia, za Twój miły komentarz :)

      Usuń
  8. Asiu, Twoja praca jest niezwykła poprzez tę niedosłowność :) Ten ścieg wygląda obłędnie - już dawno powinnam się mu bliżej przyjrzeć :)
    Oczywiście zalajkowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daje dużo nowych możliwości, ale w brew pozorom wymaga uwagi, więc ćwicz zawczasu:))
      Dziękuję za lajka!

      Usuń
  9. Cudna! Nie oddawaj jej, nie sprzedawaj, noś dumnie dzień i noc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agata, w życiu jej nie sprzedam!
      No chyba, że za jakieś obłędne pieniądze :P

      Usuń
  10. Gratuluję świetnego pomysłu na biżutek w tym wyzwaniu. Widziałam prace dotychczas zgloszone i ... na jedno kopyto - niebiesko, granatowo, biało. No tak, skoro Śnieżynka to kolory ok, ale do tej postaci ze zdjęcia nazwa Śnieżynka nie pasuje kompletnie. Śnieżynka to eteryczna, zwiewna i dziewczęca postać. Ta natomiast, co sama zauważyłaś, to osoba temperamentna i z charakterem. W delikatnych koroneczkowych koliach czy kolczykach taka dziewczyna się męczy. Jej potrzeba trochę pazura, co z pewnością uczyniłaś swoją kolią. Trzymam kciuki za Ice on Fire.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszą być na jedno kopyto bo taki temat, chociaż zgromadzone wszystkie razem istotnie sprawiają wrażenie zaspy śnieżnej, ale kilka perełek jest. Moja razi nieco swoją odmiennością i zapewne z tego powodu ma niewielkie szanse, ale przynajmniej jest taka jak chciałam :)
      Dziękuję za miłe słowa i kciuki :)

      Usuń
  11. Ty zawsze zrobisz coś takiego, że nie wiadomo, jak skomentować. Moim zdaniem idealnie trafiłaś w sedno inspiracyjne. Jest tajemniczo i śnieżnie, a jednocześnie pojawia sie To Nieokreślone Coś, co jest określeniem istoty rzeczy. Nie potrafię tego dokładniej wyjaśnić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty jak coś napiszesz to ja potem rumienie się przez cały dzień i czuję taka utalentowana :)))
      Dzięki za przemiły komentarz!

      Usuń
  12. Obłędna!
    Podziwiam piękną kolię oraz ogrom pracy, którą w nią włożyłaś. Powodzenia w konkursie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolia przepiękna! bardzo psychologiczne podejście do tematu :)) rozpracowałaś zdjęcie bezbłędnie :) (dla mnie to Królowa Śniegu i diablica) życzę powodzenia w wyzwaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha profil psychologiczny Śnieżynki na podstawie zdjęcia, tylko ciekawe co sama zainteresowana na to, że ją nazwałam diablicą :))

      Usuń
  14. Wspaniała kolia - ileż pracy Cię kosztowała - ale efekt bosski ! Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Edyto, jak się robi coś z przyjemnością to jakoś tych godzin nie żal :)

      Usuń
  15. Jesteś dla mnie boginią ;D Twoje prace to mistrzostwo piękna i precyzji kłaniam się do stóp :D Wielkie powodzenia trzymam kciuki :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż nie wiem co powiedzieć, ale błogosławieństw rozdawać nie będę, co najwyżej koraliki :)))
      Dzięki za miłe słowa :)

      Usuń
  16. Wow! Cudownie wyszło Ci to cieniowanie.

    OdpowiedzUsuń
  17. jest przepiękna. podoba mi się to połączenie żywiołów, i idealny rozmiar kolii, i te pojedynczo przyszywane koraliczki... no wszystko mi się w niej podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też :)) ale tak mówię bo ją noszę, a nie dlatego, że ją zrobiłam :)))

      Usuń
  18. Przepiękne cieniowanie! Szacun za cierpliwość przy przyszywaniu koralików! To pojedyncze dziobanie może wykończyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było najgorsze, ale z pewnością najdłuższe :))

      Usuń
  19. Asiu, Ty jak mało kto, nie tylko potrafisz zrobić coś niesamowitego, ale i dostrzec to, czego inni nie widzą. Naszyjnik jest przepiękny!:) Trzymam za niego mocno kciuki! A Śnieżynka na zdjęciu.... do aniołków nie należy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, ogromnie dziękuję za tyle pochwał i za dołączenie do grona niedowierzających w niewinność Śnieżynki :)))

      Usuń
  20. Prześliczna ! I koraliki 2 mm - mnie by chyba oczy wypadły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ale tylko perełki mają 2 mm, koraliki jakieś 1,5 mm :)))

      Usuń
  21. Piękna praca! Ty to zawsze cudo stworzysz :))) Aż szkoda mi tych, którzy stają z Tobą w szranki w konkursie RS.
    Płomienie wyszły Ci bezbłędnie! Nigdy wcześniej nie widziałam tak ciekawskiego zastosowania lazy stitch. Przeważnie wszyscy wszywają koraliki prosto, segmentami. Ty jak zawsze zaszalałaś :)) Efekt jest niesamowity. Nie boisz się, że te języki ognia mogą rozpuścić lód kamienia..? ;)))
    Masz mojego lajka, jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jak na razie chyba moja praca przechodzi bez echa, ale ma sporą konkurencję więc wiele się nie spodziewam.
      Haha, tego kamienia nie da się stopić, jest magiczny :))))
      Wielkie dzięki za lajka <3

      Usuń
  22. Przepiękna kolia , niesamowicie pracochłonna :) Kamień księżycowy cudo , szalenie zaciekawiły mnie płomienie ,efekt nieziemski :)
    Życzę powodzenie w wyzwaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Sam kamień w odpowiednim oświetleniu też zdaje się płonąć, a kiedy indziej wygląda jak z lodu, niesamowity!

      Usuń
  23. Cudo!! Im dłużej się jej przyglądam tym więcej wzdycham z zazdrości;) Taka psychologiczna śnieżynka zdecydowanie zasługuje na nagrodę:) A ja z tej zazdrości idę ćwiczyć na moim 3 wisiorze...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką motywującą do pracy zazdrość chyba można nazwać pozytywnym uczuciem :)

      Usuń
  24. Wymiękłam... ile pracy. Podziwiam Cię za cierpliwość. Niesamowite. Nie w moim stylu co prawda, ale w innych kolorach z innym kamieniem...być może. Niezwykła praca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że się podoba pomimo, że to nie Twoje klimaty, tym bardziej jest mi miło!

      Usuń
  25. Porażająco dobry dobór kolorów i faktur... Jestem olśniona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja onieśmielona tyloma komplementami!

      Usuń
  26. Oj ja bym powiedziała, że to taka zimowa wersja femme fatale nawet! Doskonale rozumiem Twoje uzasadnienie i uważam, że naszyjnik jest idealny dla prześlicznej Pani modelki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, prawdziwa femme fatale jest kusząca nawet zimą :))
      Dziękuję za przemiłe słowa!

      Usuń
  27. Śliczna praca! Cały pomysł i te detale - podoba mi się taka forma. Byłam bardzo ciekawa co powstanie z tego kamienia :)
    Ale kiedy Ty kobieto zdążyłaś już taką pracochłonną kolię udziergać? No to jest normalnie szok... albo nie sypiasz, albo pracujesz w przyspieszonym tempie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie sama nie wiem kiedy, pewnie w międzyczasie :)) Ale to fakt, późno kładę się spać.

      Usuń
  28. Asiu, chciałabym patrzeć na świat Twoimi oczami. Widzisz to czego inni nie dostrzegają i to dlatego Twoje prace są tak nieziemsko oryginalne. Już za samą odwagę w interpretacji tematu należy Ci się wygrana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie niestety chyba tylko ja tak patrzę na świat bo moja praca odpadła i nie przeszła do półfinału, trudno, widać tym razem nie trafiłam z interpretacją, ale bardzo się cieszę, że są osoby, którym się podoba :)

      Usuń
  29. O kurcze jakie cudo... nic mądrego nie powiem....Zatkało mnie z wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, w sumie też nie wiem co mam powiedzieć po tylu pochwałach :)

      Usuń
  30. Naszyjnik jest powalający, pięknie wykonany!;) Kolory kształt, układ koralików, nie mogę się napatrzeć;)

    OdpowiedzUsuń
  31. PRZEPIĘKNY naszyjnik!!! Po raz kolejny Asiu stworzyłaś arcydzieło. Byłam bardzo ciekawa oprawy, jaką uzyska sprezentowany przez męża kamień i wyszło powalająco!!! Bardzo lubię Twoje prace, od razu można je rozpoznaję :)
    Trzymam kciuki i życzę powodzenia w konkursie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę mówiąc pierwotny zamysł był inny i trzeba było się go trzymać, bo w konkursie mi się nie powiodło. Niemniej jednak jestem z tej kolii zadowolona i będę nosić z dumą :))

      Usuń
  32. Naszyjnik jest zjawiskowy , pięknie wycieniowany . Od razu skojarzył mi się właśnie z ustami Śnieżynki. Jest trochę kontrastowy do reszty zdobień na modelce,ale zawiera też kolory typowo zimowe , więc moim zdaniem idealnie wpasowuje się w całość ,nadając wyrazu ,wręcz ożywiając całą postać,co na pewno było by widoczne gdyby Śnieżynka miała go na sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieżynka może sobie pomarzyć, sama będę go nosić :)))
      Dziękuję Ci za przemiły komentarz :)

      Usuń
  33. Przepiękna kolia i bardzo misternie wykonana, życzę powodzenia w konkursie i zapraszam do mnie :) http://mojekoralikowanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Witam Cię :) Dziękuję serdecznie za pozostawienie komentarza:) każdy jest dla mnie ważny. W sprawie innej niż temat posta skontaktuj się ze mną mailowo bluefairy.art@gmail.com Reklamy wrzucam do spamu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...