piątek, 14 lutego 2014

Small Pleasure, broszka

Małe jest piękne, w życiu piękne są tylko chwile, urok małych przyjemności, ciasne ale własne, ziarnko do ziarnka a uzbiera się miarka - w naszym języku funkcjonuje mnóstwo mniej lub bardziej dosłownych powiedzeń ukazujących zalety umiaru. Z całą pewnością nie są to stwierdzenia ukute przez cierpiące biedę i niedostatek uciśnione masy kierowane niechęcią do ociekających bogactwem możnowładców, a niedoceniana mądrość oparta na doświadczeniach setek pokoleń. Jeśli czegoś jest mniej, łatwiej to zapamiętać, ogarnąć wzrokiem, zmieścić w plecaku, posprzątać, albo po prostu i najzwyczajniej w świecie - docenić. Nie zgłębiając już dalej tej jakże ważkiej i filozoficznej kwestii i oszczędzając wam wywodów o Kancie, co miałam własnie zamiar zrobić, powiem tylko, że umiejętność radowania się małymi rzeczami jest w dzisiejszym świecie wielką sztuką. Gdyby mi ktoś kiedyś powiedział, że będę się cieszyć z własnoręcznie zrobionej broszki to kazałabym mu postukać się w czoło ;-)


Ta broszka jest wyjątkowo niepozorna, mała, blada i kolorystyką też nie rzuca na kolana, ale ma w sobie coś takiego, że naprawdę bardzo ją lubię :-)


Kamyczek to ametyst, obszyłam go koralikami Toho 11o i 15o w kolorach; Antique Bronze, Silver Lined Milky Amethyst, Metallic Amethyst Gun, Inside-Color Rainbow Rosaline - Opaque Purple Lined oraz Hex 8o Metallic Iris Purple.


Tył podszyty śliwkową ekoskórką, zapięcie w kolorze złota. Wymiary ozdóbki to 3,8 cm x 3,3 cm.


Małe to to i bardzo urocze ;-) co widać na poniższym zdjęciu grupowym z brochami zrobionymi w tym samym czasie czyli w zeszłym roku. 


Wszystkie broszki zobaczyć można w poprzednich postach (1, 2, 3, 4).


Zainteresowanie moim candy jest całkiem spore, co cieszy mnie przeogromnie. Dołączyło do mnie z tej okazji wielu nowych obserwatorów (ufam, że nie tylko z tej), mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na dłużej. W każdym razie witam was serdecznie :)

Miłego weekendu!

Shekh ma, shieraki anni.. Yer jalan atthirari anni...

57 komentarzy:

  1. Naprawdę przepiękna broszka- cudowne, moje kolory! <3 Dziękuję za udział w candy i nalegam więcej podobnych broszek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej kwestii swa razy namawiać mnie nie trzeba:) Ale jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś to zapraszam do zapisania się na moje candy, brocha do przygarnięcia czeka:)

      Usuń
  2. Nie taka znowu small ta pleasure. Skutecznie drążysz dziurę w bastionie mojej niechęci do fioletu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to właściwy oręż, myślę, że już wkrótce będziesz musiała wywiesić białą flagę :)))

      Usuń
    2. Tego się obawiam... ;)

      Usuń
  3. Śliczna. Kocham fiolety wszelkie na sobie i w otoczeniu, złoto w otoczeniu. Wykład o umiarze powinnam sobie wydrukować i rzucać nań okiem przynajmniej raz dziennie. Niektórych swoich rzeczy już nie jestem w stanie ogarnąć (koralików, włóczek, butów, blogów do obserwowania i jeszcze parę by się znalazło). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem ci szczerze, że im więcej rzeczy mam tym gorzej się czuję, ale jednocześnie nie potrafię z niczym się rozstać. Straszne brzemię ;))))

      Usuń
  4. Piękna jest, wszystkie piękne, ale ta, którą noszę jest najpiękniejsza:-) Pozdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu, cieszę się, że brosia nadal dzielnie służy;-) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  5. piękna broszka... bardzo zachwyciło mnie to zdjęcie grupowe... taka kolekcja to marzenie... pozdrawiam serdecznie i biegnę zapisać się na candy!:) pozdrawiam serdecznie..udanego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisuj się koniecznie. Ja też lubię te zdjęcia rodzinne, zwykle robię kilka rzeczy w krótkim czasie więc cykam fotkę grupową na pamiątkę ;)

      Usuń
  6. Może i niewielka, ale za to z duuużym potencjałem :) Faktycznie ma w sobie to coś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potencjał ma, a jakże :) Fajnie się błyszczy i super prezentuje na wszelkich sweterkach i szalikach.

      Usuń
  7. Hi:
    Jest wyraznie mniejsza,ale ma piekne kolorki i sliczny ksztalt.
    Bardzo ladna brosza do kolekcji:-)
    -Pozdrawiam cieplutko-
    -Halinka-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mała, ale z potencjałem:)
      Pozdrawiam również:)

      Usuń
  8. broszka jest fantastyczna, i śmiem twierdzić, że to jedna z najpiękniejszych prac Twojego autorstwa (oprócz tego, że podobają mi się wszystkie!) :) taki "minimalizm" sprawdza się świetnie, ja uwielbiam właśnie taką biżuterię - delikatną, subtelną i nie za wielką ;) - moim zdaniem lepiej jest czasem dodać za mało, niż za dużo, ale tu praca wyszła idealnie :) jest super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami coś minimalistycznego rzuca się w oczy bardziej niż niejedna biżuteryjna armata:)

      Usuń
  9. Śliczna broszka pasowałaby mi do szala;) choć nie ukrywam że i czarna z elementami różu przykuła moją uwagę:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szaliku wygląda świetnie, ta z różem zresztą też:)

      Usuń
  10. Śliczna! A na zdjęciu rodzinnym normalnie wyspa skarbów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe jak skarb sinobrodego czy innego super groźnego pirata, ale tego łupu nie zamierzam zakopywać:))

      Usuń
  11. Małe nie znaczy niepozorne... dla mnie jak zwykle pięknie! I gratuluję serduszek w konkursie Preciosa!!! To chyba te większe radości... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, nawet nie wiedziałam o tej wygranej! Dzięki za info, ale się cieszę:))) Hehe, a tamte kolczyki, jakby nie było też były minimalistyczne:)

      Usuń
  12. Śliczna, małe przyjemności mają dużą wartość, są nieocenione. Jak jeszcze jest to brosia spod Twoich rąk, to choćby najmniejsza, a i tak będzie wielka. yyyyyyyy chyba nic nie nakręciłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, wszystko zrozumiałam:)) Dzięki za te piękne słowa.

      Usuń
  13. Asiu, broszka jak zwykle jest cud - miód- malina. Małe jest naprawdę piękne i ty to perfekcyjnie pokazałaś. Właśnie miałam pokazać swój wisiorek, który ma tylko trzy kolory, ale po Twojej broszce to strach go publicznie pokazać. Ściskam cię mocno :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, pokazuj wisiorek bo umrę z ciekawości! Oprócz tego, że jestem pewna, że jest znakomity to doczekać się nie mogę, aż zobaczę jakie też są te trzy kolory:)

      Usuń
  14. Mała czy duża, fioletowa czy zielona ... w Twoim wykonaniu, każda jest piękna :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna , zresztą jak wszystkie w Twoim wykonaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Kasiu, że ci się spodobała.

      Usuń
  16. Ja przeglądając Twoje prace jestem pod ogromnym wrażeniem. Sama jakimś cudem opanowałam podstawy i taki prosty sznur zrobie, Ale broszki...... jeszcze to czarna magia niestety.

    Twoja broszka jest perfekcyjna i obłędna
    pozdrawiam Cię serdecznie
    Aga z otwartaszuflada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, serdecznie ci dziękuję za tak miłe słowa. Jestem pewna, że przy odrobinie samozaparcia wydziergałabyś co tylko dusza zapragnie. To żadna czarna magia, tylko na taką wygląda:)

      Usuń
  17. Ta mała broszka to naprawdę wielka rzecz, zresztą jak każda w Twoim wykonaniu - co dokumentuje zdjęcie grupowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aga, to pewnie dlatego, że robię to co lubię:)

      Usuń
  18. Son todos preciosos..!!
    Noelia

    OdpowiedzUsuń
  19. Mała, niepozorna, ale ile ma w sobie uroku! :) Nie moge się na nią napatrzeć:

    OdpowiedzUsuń
  20. Małe naprawdę jest piękne :) A w połączeniu ze złotem po raz kolejny fiolet mówi do mnie "popatrz na mnie - jestem super". Gdyby ktoś zapytał mnie o ulubiony kolor na pewno nie wskazałabym fioletu na pierwszym miejscu, ale gdy przyjrzę się mojej szafie i biżuterii, to rzeczywiście zajmuje jedno z czołowych miejsc. O co chodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba, małe rzeczy mają w sobie wielką siłę:)) Też tak mam z tymi kolorami, im bardziej się zapieram, że któregoś nie lubię, tym więcej mam go wokół. To pewnie jakaś podświadoma autoterapia, czy coś:)))

      Usuń
  21. Kojarzy mi się z winogronami, które uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to smakowite skojarzenie, też lubię winogrona, ale te zielone, najlepiej z ogródka:)

      Usuń
  22. Śliczna broszka, kocham ametysty :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszystkie są naprawdę piękne, ale faktycznie fioletowa jest dziełem;) Broszek nie noszę, ale gdy widzę takie cudeńko od razu zmieniam zdanie;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Warto zrobić taką broszkę, jeśli sprawia radość.

    Zwłaszcza, że nie tylko tobie ją sprawia! Miło się patrzy na takie małe arcydziełka. :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. śliczna! niczego jej nie brakuje, a przecież wykonana z umiarem :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja jak zwykle (ostatnimi czasy)) na końcu ale szczerze. Ta maluteńka jest śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Rzeczywiście ma "coś" w sobie. Śliczna:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Słusznie jesteś zadowolona bo broszka powala! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Przepiękna, uwielbiam takie kolory, a że sama należę do osób niewielkich to i ozdoby preferuję malutkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękna broszka i jak ładnie wykończona.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jestem zachwycona ! Ostatnio bardzo polubiłam broszki i ta szalenie mi się podoba i ta na zbiorowym zdjęciu w turkusie <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo mi się podobają twoje prace.. :) Zapraszam do mnie : bizuteriareni.blog.pl

    OdpowiedzUsuń

Witam Cię :) Dziękuję serdecznie za pozostawienie komentarza:) każdy jest dla mnie ważny. W sprawie innej niż temat posta skontaktuj się ze mną mailowo bluefairy.art@gmail.com Reklamy wrzucam do spamu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...