Pokazywanie postów oznaczonych etykietą publikacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą publikacje. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 grudnia 2013

Green Twinkle, broszka

Wróciłam do haftu, głównie dzięki mojemu mężowi, który z okazji Mikołajek podarował mi matę do koralikowania :) Teraz mogę wyszywać w wygodnej dla mnie pozycji i nie przemęczając nogi nadal robić to co uwielbiam, czerpiąc z tego radość nieograniczaną bólem. W zapale wydziergałam kilka broszek, ta jest pierwszą z nich. Niewątpliwie bije od niej przedświąteczny klimat, głównie dzięki zielonemu kaboszonowi z  kwarcu i pięknie migoczącym kryształkom Fire Polish. Z pewnością będzie pasowała do choinki:)))


Początkowo miałam na ten kamyczek nieco inny pomysł, ale drobny błąd w przyszywaniu sprawił, że pozostałam przy obecnej formie. Nie martwię się tym jednak, bo mam jeszcze jeden taki kaboszon:)


Do obszycia użyłam koralików Toho Round w rozmiarach 15o i 11o w kolorach: Antique Bronze, Transparent Amethyst, Metallic Moss oraz Hex 8o Metallic Iris Purple.


Te połyskliwe kryształki to Fire Polish 3 mm w kolorach Matte Metallic Flax, Copper Smoky Topaz i Opaque Pale Jade, który ma przepiękną lekko mleczną barwę. 


Tył podszyłam ekoskórką w kolorze śliwkizapięcie ma kolor jasnego złota.


Broszka  ma w najszerszych miejscach 4,2 cm x 3,4 cm szerokości. Jak widać na mojej osobistej dłoni (pomocną rączkę gdzieś mi wcięło) do wielkoludów nie należy :)


Gdyby ktoś z czytaczy nie miał pomysłu na Gwiazdkowy prezent to broszkę można nabyć na Srebrnej Agrafce:)

A na koniec małe chwalipięctwo. Beads Perles przeprowadziło ze mną wywiad przez co omal nie pękłam z podekscytowania, moją łamaną angielszczyznę (lub po hiszpańsku) możecie poczytać TU . Jest też moja mało skromna osoba z uśmiechem numer pięć na twarzy. Zdjęcie niestety sprzed 3 lat (bo ładnego aktualnego nie mam), ale zapewniam, że zaciesz mam wciąż taki sam:) Polecam Wam gorąco poczytać wywiady z innymi rękodzielniczkami, jest też sporo polskich nazwisk!

Pozdrawiam Was ciepło i ogromnie dziękuję, że do mnie zaglądacie i zostawiacie po sobie ślad w postaci komentarza!

Dziękuję Ci mężu za piękny prezent:*

poniedziałek, 21 października 2013

Powroty

Wróciłam. Prawie. Nie do końca. Trochę jestem, trochę mnie nie ma. Nadrabiam zaległości, ogarniam rzeczywistość i powoli wracam do normalności. Ogromnie dziękuję za przemiłe komentarze, maile i trzymanie kciuków, które bardzo się przydały. Nie cierpię szpitali a musiałam się poddać długo odkładanej operacji ortopedycznej. Wybitni lekarze wybitnymi lekarzami, ale nikt mi nie powie, że pozytywna energia od tylu ludzi nie miała znaczenia dla powodzenia tej niecodziennej sytuacji! Teraz czeka mnie długa i mało przyjemna rehabilitacja (właściwie już w toku) więc do koralika tak szybko nie zasiądę, na szczęście naprodukowałam trochę przed operacją więc przez pewien czas będę miała co pokazywać na blogu:)

A dziś odgrzewany kotlet sztuk dwa:) czyli porcja chwalipięctwa. W najnowszym numerze Beading Polska w rubryce "cudze chwalicie, swego nie znacie" zobaczyć można aż dwie moje prace; naszyjnik Falling Leaves i bransoletkę Forest Fairy
Poniżej bohaterka numer 1, oplatana kula zrobiona według własnego tutorialu z małymi modyfikacjami. 


I na koniec mój freeform, który miał dużego pecha w konkursach, ale koniec końców wybronił się trafiając na szpalty zacnego wydawnictwa i nadgarstek pewnej utalentowanej mamy.



Obie prace były całkowitym spontanem, tworzone bez żadnego planu ani zamysłu, wzięłam się za nie dla zabicia czasu:) Widać tędy droga, robić to co się kocha ot tak po prostu, dać się ponieść wyobraźni i pozwolić prowadzić koralikom:)

Pozdrawiam Was serdecznie oraz witam nowych obserwatorów i przypadkowych podglądaczy, dziękuję że zaglądaliście tu pomimo mojej nieobecności!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...