Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cellini spiral. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cellini spiral. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 kwietnia 2013

Cellini. Bransoletka

Po kilku próbach z płaskimi celinkami przyszedł czas na prawdziwą, rasową cellini w wersji na okrągło. Jedno co mi przychodzi do głowy gdy myślę o tej bransoletce, to - kapryśna, wymagająca i strasznie pokręcona. Sam sposób plecenia nawet nie jest trudny, to nic innego jak spiralny peyote. Ja szyłam nićmi i igłą chociaż mogłam ją robić sznurem szydełkowo koralikowym. Moje palce miały jednak dość, poza tym robótka bardzo wolno przybiera na długości. Zrobienie jej zajęło mi trzy dni, a gdy stwierdziłam że całość jest mało plastyczna i nie wiadomo czy da się to wygiąć w kształt bransoletki, doszłam do wniosku, że nie mam serca pruć i robić od nowa. Celina jest więc taka jak widać i inna nie będzie:)


Do jej uszycia użyłam trzech rozmiarów koralików Toho. Bransoletka pasuje na raczej wąski nadgarstek i z pewnością przypadnie do gustu miłośniczkom  sztywnych ozdób typu obręcze.


Kolory koralików to: 8o - Metallic Hematite, 11o - Inside Color Jonquil Apricot Lined, Trans - Lustered Olivine, Inside Color Raibow Peridot Opaque Green Lined, 15o - Metallic June Bug.


Pozdrawiam Was serdecznie dziękując jednocześnie za wszystkie motywujące komentarze:)


czwartek, 21 marca 2013

Dwie Celinki. Bransoletki

Ogromnie podobają mi się bransoletki cellini spiral, które podziwiam na Waszych blogach, ale jakoś mi nie wychodzą tak pięknie. Uparty ze mnie egzemplarz więc pewnie w końcu mi się uda, póki co opanowałam wersję płaską tego wzoru:) Flat cellini spiral (tak ją zwą) robi się całkiem przyjemnie bo to nic innego jak zwykły peyote tyle tylko, że z kilku rozmiarów koralików. Z moich pierwszych w życiu Celinek nie jestem ani zadowolona ani niezadowolona, traktuję je w kategorii ćwiczeń, ot takie koralikowe wprawki. 


Tę uplotłam jako pierwszą, chciałam by była kolorowa - i jest:) Trochę przekombinowałam z zapięciem. Ponoć potrzeba matką wynalazku, ale nie każdy wynalazek nadaje się do opatentowania, ten wymaga modernizacji.


Wybrałam koraliki w trzech rozmiarach, miałam nadzieję uzyskać jak najfajniejszy efekt falowania:) A użyte kolorki Toho to: 11o - Metallic Amethyst Gun, Inside Color Grey Magenta Lined, Hex 11o - Silver Lined Teal, 8o - Inside Color Jonquil Apricot Lined, 6o - Metallic Iris Brown.


Nie do końca zadowolona z efektu wzięłam się za drugą i powstała taka oto Celina 2.


Miodowo złota, mniej krzykliwa i bardziej nadająca się do noszenia :) chociaż nadal mam problem z dobraniem najbardziej funkcjonalnej formy mocowania zapięcia.


Tu również użyłam Toho round w rozmiarach 11o, 8o i 6o oraz Hex 11o.  A kolory to; Metallic Iris Brown oraz Silver Lined Topaz w różnych wersjach - frosted, light, dark...


Mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam:) celinkowymi opowieściami. Przypominam nieśmiało i jednocześnie serdecznie zapraszam na Candy, którego nagrodą jest wykonana przeze mnie broszka lub bransoletka według życzenia i wskazówek laureatki. A może ktoś zechce, którąś z Celinek?
Pozdrawiam ciepło z wiosną w sercu (bo na zewnątrz śnieg).


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...