Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brick stitch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brick stitch. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 lipca 2013

Darwi Odrade, broszka

Ci  z was, którym obca lub niemiła jest literatura science fiction zapewne zasną za chwilę z nudy, dlatego wrzuciłam dużo zdjęć:) Jeśli ktokolwiek bez pomocy wujka Googla domyślił się co oznacza imię mojej broszki temu biję pokłony, a kto nie a jest ciekaw, spieszę wyjaśnić, że imię to nosiła Matka Wielebna Bene Gesserit z dwóch ostatnich tomów uniwersum Diuny Franka Herberta. Żeńskie zgromadzenie, do którego należy Odrade nie ma nic wspólnego z zakonem w znanym powszechnie znaczeniu, to potężna organizacja od której wiele zależy w tym fikcyjnym wszechświecie. Siostry zgromadzenia to silne, niebezpieczne, piekielnie inteligentne istoty, jednocześnie wojowniczki, nauczycielki i kochanki tyle tylko, że przedkładają rozum nad uczucia, w zasadzie wyrzekły się miłości i nigdy nie okazują emocji. Odrade jest inna, pielęgnuje wspomnienia i nie boi się czuć. Nie mam pojęcia czy Dar nosiła broszki, jednakże robiąc moją cały czas myślałam o właśnie co skończonym 6 tomie Diuny i jej wyjątkowej bohaterce. 


Broszkę utrzymałam więc w mrocznych i nieco kosmicznych klimatach, ale nie pozbawiając jej nutki romantycznej tajemnicy.


Odrade kochała wodę, lubiła mówić o sobie, że jest dzieckiem morza dlatego dodałam ciemne perły. Krople labradorytu to łzy, których nie unikała. Jednym słowem moja broszka jest mocno zainspirowana i z całym przekonaniem sentymentalna, bo strasznie nie lubię kończyć książek zwłaszcza gdy mnie wciągają na dobre. 


Schodząc na ziemię i wracając z literackiej fikcji do realnego świata, dodam że broszkę wykonałam haftem koralikowym z koralików Toho różnej maści i pokroju. Centralnym punktem ozdoby jest pastylka labradorytu ozdobiona sieczką z tego samego minerału oraz ciemnymi perłami hodowlanymi.


Tył podszyłam czarną sztuczną skórką, zapięcie w kolorze srebra. Broszka nie jest duża, ma około 4 cm szerokości i 4,3 cm długości wraz z wystającymi elementami.


Tym razem poszalałam z różnymi koralikami, nie tylko Round, sięgnęłam po Rizo i Super Duo w kolorze Opaque Jet, pozostałe kolory to Metallic Hematite i Matte Color Opaque Gray.


Nie mogłam się oprzeć sieczce, co poradzę:) na zdjęciu tego nie widać, ale wybrane przeze mnie kamyczki cudnie opalizują na zielono i niebiesko. Do kompletu zrobiłam kolczaste kolczyki według wzoru z magazynu Beadwork na luty i marzec 2013.


Miyuki Long Magatama wyplecione brick stitch na zmianę z 11o Toho Round gdyby ktoś się zastanawiał:)


Jeśli ktoś z was chciałby poczytać sobie Herberta a w szczególności Diunę może to zrobić bez wychodzenie z domu TU. Osobiście wolę papierowe książki, ale nie każdy musi, na podlinkowanej stronie nie brak innych lektur. Ciekawe interpretacje postaci z Diuny znalazłam też na tym blogu - KLIK



Dziękuję tym którzy dobrnęli do końca i nawet przeczytali ten post:) Pozdrawiam was ciepło i życzę miłego weekendu.

Przypomnę tylko, że jeszcze tylko do jutra można zapisać się na moje Candy, spieszcie się, zapraszam!


czwartek, 18 kwietnia 2013

Free Bird, broszka

Ponoć jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale gdy za oknem 26 stopni po nadprogramowo długiej zimie, która odeszła zaledwie tydzień temu, to wszelkie ludowe mądrości tracą siłę rażenia:) Zatem na wiosnę, zamiast jaskółki, przedstawiam kolorowego ptaka rodem z tropików w abstrakcyjnej scenerii lub ze świata równoległego:) 
Broszkę wykonałam haftem koralikowym w stylu wolnym:) przy użyciu kamiennej sieczki różnej maści i kryształowych koralików. Sam ptaszek wydziergany brick stitchem a następnie naszyty na filc.


Ptaszek uszyty na podstawie wzoru znalezionego w internetowej otchłani, mocno zmieniony przez otchłanie mojej wyobraźni:)


Tył podszyty brązową eko skórką, zapięcie w złotym kolorze. Broszka ma wymiary 6 cm na 5 cm (w przybliżeniu).


Całość wykonana przy użyciu sporej liczby odcieni koralików Fire Polish oraz Toho 11o i 15o (link do kolorów użytych koralików --> KLIK). Kamienna sieczka to: awenturyn, fluoryt, kamień księżycowy i niebieskie kamyczki, które dostałam od Beaty wraz z owieczką:)


Musicie uwierzyć mi na słowo, że na żywo wygląda dużo lepiej niż pokazują to zdjęcia. Co prawda zmieniłabym w niej kilka rzeczy, ale i tak jestem z niej zadowolona, jak na pierwszy taki mariaż koralikowej aplikacji zamiast kaboszona i haftu koralikowego. Następną zrobię ciut inaczej:)

Broszkę zgłaszam na wiosenne wyzwanie Kreatywnego Kufra.


Pozdrawiam Was serdecznie życząc pięknego weekendu. Bardzo dziękuję za przemiłe komentarze pod poprzednim postem i za odwiedziny. 
Mężu bez Ciebie zginęłabym marnie...

piątek, 5 kwietnia 2013

Pepitka II. Bransoletka

Dawno temu poczyniłam bransoletkę ze wzorem pepitki, wówczas wybrałam technikę sznura koralikowo szydełkowego do jej wykonania. Tym razem zdecydowałam się na peyote. Bransoletka jest prosta w wykonaniu pomimo iż nie wygląda:) Ilość ozdobników na jakie się zdecydowałam może sprawiać wrażenie zamętu i ciężkości, bransoletka jest  jednak leciutka a w zestawieniu z prostą bluzką wygląda super!


Do jej zrobienia użyłam koralików Toho 11o w kolorze Opaque Jet i Opaque Lustered White oraz szklanych pereł i czarnych fasetowanych koralików o średnicy 4 mm.


Wzór pepitki rozrysowywałam sama na papierze do projektowania wzorów peyote, kokardkę uszyłam ściegiem cegiełkowym (brick stitch) według tego wzoru --> KLIK


Do szycia użyłam nici Gabor, które są dobrą alternatywą dla żyłek sprawiających, że robótka staje się sztywna. Należy tylko pamiętać by nić była cienka, wytrzymała i w podobnym kolorze co koraliki:)


I pepitkowa bransoletka jak od Coco Chanel gotowa;) 

Pozdrawiam wszystkich serdecznie a szczególnie nowych obserwatorów, a tym którzy właśnie tu trafili mam do zakomunikowania, że do 8 kwietnia można zapisać się na organizowane przeze mnie Candy:)
Miłego weekendu!

Buziaki dla chorego męża <3

wtorek, 2 kwietnia 2013

Honey and Chocolate. Bransoletka

Kolejna bransoletka, tym razem trochę bardziej strojna, w sam raz na wielkie wyjście:) Takich słodko wyglądających błyskotek nigdy za wiele. Wyplatało się ją przyjemnie i tak też się ją nosi, jest leciutka i delikatna pomimo iż rzuca się w oczy:) Zrobiłam ją nieco zmodyfikowanym ściegiem jodełkowym (herringbone stitch) według wzoru znalezionego w sieci --> TU. W mojej pracy użyłam koralików innych niż zalecane, przede wszystkim bicone zastąpiłam zwykłymi koralikami szklanymi ala bicone, podejrzewam że każde inne koraliki o średnicy około 4 mm też zdadzą egzamin.


Z braku wystarczającej liczby miodowych koralików bransoletka wyszła mi za mała dlatego nadbudowałam ją ściegiem cegiełkowym (brick stitch) z obu końców, potrzeba matką wynalazku:)


Do wykończenia użyłam okuć w kolorze miedzi, ostatnio moich ulubionych:)


Użyłam również Toho Hex 11o w kolorze Metallic Iris Brown oraz Round 11o w tym samym kolorze.


Bransoletka ma około 18,5 cm długości i 3 cm szerokości.


Wszystkim zainteresowanym przypominam, że do 8 kwietnia można zapisywać się w moim Candy, jeśli zwycięzcy spodoba się ta bransoletka, będzie jego:) 

Pozdrawiam wszystkich poświątecznie:)


piątek, 1 marca 2013

Kolczyki z odległej galaktyki

Niekiedy wpadam w stany, w których wybitnie wyraźna staje się czerń mojego poczucia humoru. Chociaż dla niektórych to wręcz jego brak. Co kto lubi. Znaleziony w sieci obrazek stał się przyczynkiem do podjęcia próby nadania mu bardziej namacalnej formy. No to wzięłam kartkę i ołówek, rozrysowałam schemat i wyplotłam kolczyki bynajmniej nie z przeznaczeniem dla małych dziewczynek:) Najpierw jednak bardziej cenzuralny twór do ucha - odlotowe czachy howlitowe;



Małe czachy z turkusowego howlitu oplecione koralikami Toho w dwóch rozmiarach i w kolorach: Opaque Turquoise, Opaque Frosted Cantelope, Inside Color Jonquil Burnt Orange Lined.


Tył podszyty ekoskórką w kolorze złota, pasującą do bigli, które zmodyfikowałam dodając kryształek w bursztynowym kolorze. Kolczyki są bardzo lekkie i fajnie wyglądają na uchu.

Hello kitty, goodbye kitty...

Przyznać muszę, że te wszystkie dzieńdobrykotki, Teletubisie, Hanny Montany i inne Roszpunki wywołują u mnie reakcję alergiczną i nasuwają pytanie czy my naprawdę nie znamy bardziej pedagogicznych treści, którymi można by uraczyć chłonące wiedzę dzieci? Ikony dziecięcej popkultury wyprane są z wszelkich wartości i co najgorsze są wszędzie, nawet w lodówce. A przecież jest dużo fajniejszych kotków, z którymi dziecię mogłoby się utożsamiać:) Co jednak począć jak się małoletni uprze, że kotka chce :(


Częściowy schemat do tego wzoru znaleźć można TU, reszta własnego projektu. Wzór wykonany ściegiem cegiełkowym (brick stitch) nićmi do dżinsu i koralikami Toho 11o. A poniżej produkt finalny:


Kolory użytych koralików: Opaque Jet, Opaque Lustered White, Ceylon Lemon Chiffon, Inside Color Grey Magenta Lined. Bigle antyalergiczne. Znajdzie się odważna do noszenia ich?


Ja temu kotkowi mówię goodbye i idę rozrysowywać schemat na Filemony :)
Miłego weekendu! 


piątek, 22 lutego 2013

Bring Me Spring. Bransoletka.

Nie żeby zima jakoś specjalnie mi przeszkadzała, lubię śnieg, nawet do mrozu żywię niepojętą sympatię, po prostu chciałabym móc bezkarnie kupić sobie trochę nowej garderoby;) Póki co wiosna w biżuterii, tym razem barwna bransoletka. Kolory zdeterminowane są wymogami szufladowego wyzwania, na które ją zgłaszam, czyli róż, zieleń i brąz. Takie ich zestawienie przywodzi mi na myśl kwiaty kiełkujące z ziemi. Bransoletkę wyplotłam ściegiem jodełkowym (herringbone stitch), wszywając w rządki brązowych koralików kolorowe kamyczki i szkiełka.


Kolory użytych Toho w rozmiarze 11o to; Metallic Iris Brown, Silver Lined Milky Lt Peridot, Inside Color Luster Black Diamond/Opaque Yellow Lined, Inside Color Aqua Opaque Yellow Lined, Inside Color Grey Magenta Lined, Galvanized Fairy Wings, Copper Lined Alabaster, Trans-Lustered Rose - Mauve Lined, Opaque Pastel Frosted Shrimp.


Końcówki i zapięcie w kolorze miedzi. W roli dyndadełka miks kamieni w zieleni i różu (opal, kwarc, unakit, awenturyn, szkło weneckie)


Bransoletka tym razem pasuje na mój chudy nadgarstek, ma mniej więcej 18 cm długości, nie zatrzymam jej jednak dla siebie. Póki co wędruje do szuflady;)


Gdybyście chciały zrobić sobie podobną podaję link do kursu --> KLIK, w mojej poczyniłam kilka modyfikacji.


Pochwalę się również kolejną kokardką. Ta zostanie zawieszką do torebki jak tylko znajdę fajny zaczep. Kokardka robiona brick stitchem z Toho 11o


Bardzo Wam dziękuję za wszystkie motywujące komentarze pod moimi pracami:) sprawiają mi dużo radości. Miłego weekendu!
EDIT
Wiosenna bransoletka również do obejrzenia w Kadoro --> KLIK


wtorek, 5 lutego 2013

Dwie bransoletki.

Dwie bardzo różne bransoletki, powinnam dodać. Obie jednak mają jedną wspólną cechę - robiłam je zupełnie nową dla mnie techniką. Lubię uczyć się nowych rzeczy i podejmować wyzwania a cubic raw niewątpliwie do takich należy, bardzo mi się podobały prace z użyciem tego ściegu, ale mi w ogóle nie wychodził:( Wreszcie dałam radę, a chętnych odsyłam do filmiku instruktażowego dzięki któremu pojęłam jego tajniki :) Drugim opornie mi idącym ściegiem był brick stitch (ścieg cegiełkowy), na szczęście mogę już mówić o tym w czasie przeszłym:) Bardzo przydatny ścieg i alternatywa dla peyote, ja wykonałam nim listek w  pierwszej bransoletce i kokardę w drugiej.


Bransoletka pasuje idealnie do naszyjnika Fangorn z poprzedniego posta, składa się ze sznura w technice cubic raw dającego cienkie, przestrzenne i giętkie formy, serpentynitu, onyksu, elementów mosiężnych i zawieszki z małego koralikowego listka własnego projektu.


Użyte koraliki to Toho Round 11o w kolorach; Opaque Jet, Opaque Frosted Jet, Trans - Lustered Olivine, Inside Color Luster Black Diamond/Opaque Yellow Lined.


Druga bransoletka to wariacja na temat naszyjnika, który zobaczyłam w sieci. Użyłam czarnych i złotych drobnych zwyklaków i szklanych perełek w złotym kolorze o średnicy 10 mm. Bransoletkę można nosić na dwa sposoby, eksponując koralikowy splot lub perełki, według upodobania:)


Bransoletka jest dość ciężka, ale nie miałam sumienia pruć.


Kokardka to również mój debiut i muszę przyznać, że wciągnęło mnie to kokardkowanie, mam już kilka w różnych kolorach i rozmiarach. Jedna wesoło dynda przy mojej komórce:) Wzór znaleziony TU, możecie spróbować własnych sił.


Pozdrawiam Wszystkich ciepło dziękując jednocześnie za odwiedziny oraz przemiłe i niezwykle motywujące komentarze:) 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...