Pokazywanie postów oznaczonych etykietą futro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą futro. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 lutego 2019

Kingfisher, broszka

Jestem ewidentnie zakręcona na punkcie ptactwa, bo gdy Royal Stone ogłosił pierwszą inspirację tegorocznego konkursu na kalendarz 2020, to nie mogłam się oprzeć. Musiałam uszyć zimorodka, chociaż czułam, że będzie ich w albumie konkursowym całe stado i nie będę ani trochę oryginalna.

Niech na moją obronę przemawia fakt, że oczami wyobraźni od razu zobaczyłam puchatego ptaszka w klapie mojego płaszcza. Druga okoliczność jest taka, że w tym roku jest relatywnie mało czasu na wykonanie pracy konkursowej. W moim przypadku wyklucza to duże formy. Dlatego jeśli jakiś temat jeszcze przypadnie mi do gustu równie mocno co "Zimorodek", z pewnością będzie to broszka. 

Chcąc jednak dodać mojej interpretacji tego sympatycznego zwierza odrobiny indywidualizmu, sięgnęłam po puchate sztuczne futro i wszyłam je tam, gdzie normalnie byłyby koraliki.

piątek, 26 kwietnia 2013

Kicz, kolczyki

Nie chcę żebyście pomyśleli, że wyśmiewam swoje dzieło nadając mu tak wymowną nazwę, staram się jedynie poddać je sprawiedliwej ocenie. Co tu dużo mówić osiągnęłam tymi kolczykami szczególny poziom estetyczny i pojęcia nie mam jak do tego doszło, to była chwila moment, jeden koralik za daleko - a może pięćdziesiąt;) Przecież połączenie plastiku, sztucznych skór ze szczególnym naciskiem na futerkową panterkę i mnóstwo złotego wcale nie musi oznaczać kiczu:)) Sam kicz nie musi zaś być synonimem szpetoty, wszystko zależy od kontekstu, jednakże w myśl zasady "co za dużo to nie zdrowo", nie polecam zestawiać tych kolczyków z białymi kozaczkami;)


Jestem całkowicie pewna, że znajdzie się niejedna osoba, której będzie w nich szałowo i stylowo!


Użyłam akrylowych kolców w złotym kolorze, sztucznych skór i koralików Toho w dwóch rozmiarach i kolorach: Metallic Iris Brown oraz Silver Lined Topaz.


Tył na czarno, w środek wkleiłam cienką tekturkę. Długość kolczyków (bez bigla) to 7 cm, średnica kółek około 3,6 cm.


Mój mąż poproszony o ocenę mojej pracy, jako pierwsze skojarzenie podał turecką tarczę:) Doskonale wiem, że nie zna się na dziewczyńskim poczuciu estetyki (i kolorach), ale i tak zawsze zawracam mu głowę, odpowiedzi  z reguły są dwie: "no ładne" tudzież "pięknie dziubek" oraz "to już sama musisz wiedzieć":) dziś wykręcił się tarczą ;p
Początkowo chciałam zgłosić Kicz na wyzwanie Kreatywnego Kufra, ale stwierdziłam, że pewnie by wygrały a ja lubię wystawiać swoje najlepsze prace, nawet jeśli nie podobają się jury:)


Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i bardzo dziękuję za odwiedziny oraz uskrzydlające komentarze:)
A męża całuję <3

środa, 16 stycznia 2013

Jutro będzie futro. Pierścionek.

Były futrzaste broszki więc nadszedł czas na pierścionek, a czemu by nie? Prawdę powiedziawszy miałam pewne wątpliwości czy aby moja wyobraźnia nie zaliczy bolesnej kolizji z  rzeczywistością, bo kto lubi kłaczki w kawie czy ciastku, a z takim pierścieniem różnie bywa, zwłaszcza gdy właścicielka lubi gestykulować. Obawy okazały się jednak bezpodstawne, ponosiłam swój futrzasty pierścień przez jakiś czas i stwierdzam, że nie przeszkadza w życiu, co najwyżej potęguje potrzebę pomiziania się po policzku;) a to już nadaje mojemu tworowi niezaprzeczalną zaletę. 


Pierścionek powstał z połączenia sztucznego futerka w morelowym kolorze i ametystowego kryształka oplecionego koralikami Toho. Haftowanie na takiej kanwie jest zajęciem niewdzięcznym, ale wartym efektu końcowego, na warsztacie leży już brocha do kompletu:)


Do haftu wybrałam japońskie Toho w trzech rozmiarach i kolorach: Metallic Amethyst Gun, Transprent  Amethyst i Inside Color Grey Magenta Lined.


Tył podklejony beżową ekoskórką obrączka regulowana w kolorze matowego starego złota.


Wymiary oczka to około 4,5 cm na 3,7 cm. Jest spory, ale widziałam większe:) obrączka nie jest osadzona centralnie przez co pierścionek wygodnie leży na palcu. Na razie futrzak jest bezpański:)


Futerkowy pierścionek zgłaszam do wyzwania Kreatywnego Kufra Forma - Pierścionek, mam nadzieję, że się spodoba takie nietypowe podejście do tematu.


Liczę na to, że w przyszłości powstanie jakieś broszkowe wyzwanie;) 
Postanowiłam również pokazać go u Majstrującej Asi z Asia - majstruje:) no bo czy ja muszę wyjaśniać dlaczego ten pierścień to cała ja.


Pozdrawiam wszystkich ciepło i futrzaście:)



czwartek, 27 grudnia 2012

Winter. Broszka.

Zima w tym roku żyje własnym życiem, czasami szczypiąc w nosy, ale jeszcze częściej mocząc czapki deszczem, chimeryczna i nieprzewidywalna ;) No i jak zobrazować jej kwintesencję w formie biżuteryjnej? Skoro zima taka różna to i dla każdego będzie czymś innym, ja mam w głowie jej wyidealizowany obraz na wzór baśniowych zim, z śniegiem po pas i siarczystymi mrozami ścinającymi tafle mórz, wilkami wyjącymi w oddali i trzaskającym drewnem w kominku;) "Winter is coming" ostrzega piękne szlifowane szkiełko mieniące się zielono fotelowymi kolorami, "my się zimy nie boimy" zdaje się mówić cieplutkie futerko zachęcając do przytulenia się;) I taka jest właśnie zima w mojej broszce:)))


Broszka wykonana techniką haftu koralikowego z koralików Toho w trzech rozmiarach. Opalizujący szklany kryształek naklejony na futerko w szarym kolorze, przypominające wilczą sierść. Uspokajam obrońców zwierząt, że oprócz ciężko pracującego człowieka nie ucierpiało żadne zwierzę. Futro jest sztuczne. Broszka ma około 6 cm średnicy, znakomicie nadaje się do ozdobienia czapki lub szalika.


Kolory użytych koralików to: Galvanized Aluminium, Metallic Silver Frosted Antique Silver, Silver Lined Crystal, Silver Lined Gray.


Tył podklejony jasną ekoskórką, zapięcie w kolorze jasnego srebra.


Nie mogę się napatrzeć na to szkiełko, wygląda jak sopel lodu, ale mieni się jak najpiękniejszy klejnot. Co potwierdza moje obserwacje, że najładniejsze rzeczy to proste rzeczy:)
Broszkę zgłaszam do wyzwania Kreatywnego Kufra o temacie - Zima. 



Trzymajcie kciuki:)


Pozdrawiam wszystkich poświątecznie i serdecznie witam nowych obserwatorów oraz stałych gości:) Ogromnie się cieszę, że tu czasem zaglądacie.



piątek, 14 grudnia 2012

Nightingale. Broszka

Przedstawiam trochę nietypową broszkę, teoretycznie zimową bo bardzo futrzastą, niestety co najwyżej może rozgrzać serce, ale od mrozu nie ochroni;) Futrzastą materię można jednak miziać do woli co czyni z niej całkiem fajną maskotkę. Brosia powstała z myślą o wyzwaniu Kreatywnego Kufra, którego tematem jest ptak. Bardzo lubię skrzydlate stworzenia, swojego czasu przez kilka lat z rzędu na moim balkonie, przycupnięty w kącie nocował pewien słowik, pozwalał mi podchodzić bardzo blisko bym mogła mu się przyglądać. Na zimę odleciał do ciepłych krajów, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy:)


Mosiężny charms z motywem ptaka doszyłam do sztucznego futra. Zawieszka miała dziurkowania do których doszyłam małe koraliki, pozwoliło to na skuteczne zamocowanie elementu a jednocześnie powstały ciekawe skrzydła. Zrezygnowałam z tradycyjnego wypełnienia motywu haftem koralikowym, ograniczając się jedynie do pojedynczych aplikacji i rozbudowanych pikotków.


Wybrałam taki fragment tkaniny by jej żółty element imitował drzewo na którym przycupnął mój słowik:) Do drzewa doszyłam pojedyncze koraliki, które udają owoce. Futerko niestety jest bardo niewdzięczną kanwą do jakiegokolwiek haftu:(  wygląda za to zjawiskowo! Podobną broszkę mojego autorstwa można zobaczyć tu.


Broszka jest dodatkowo usztywniona kartonem i podszyta złotą ekoskórką. Zapięcie w kolorze starego złota. Użyte koraliki to Toho w trzech rozmiarach i kolorach: Inside Color Jonquil Aprocot Lined, Metallic Iris Brown i Silver Lined Lt Topaz oraz Fire Polish 4 mm w kolorze Montana Blue. Broszka ma 5 cm średnicy.


Rzutem na taśmę;) zgłaszam mojego Słowika do wyzwania KK. Mam nadzieję, że Wam przypadnie do gustu taka brosia.


Pozdrawiam wszystkich ciepło i ogromnie dziękuję za wszystkie Wasze komentarze i odwiedziny:) 
EDIT
Słowiczek śpiewa również w inspiracjach Kadoro --> KLIK

środa, 24 października 2012

Furry. Broszka.

Moich eksperymentów z futrzastą materią ciąg dalszy. Zapomniane pudełko z kawałkami kolorowych futerek okazało się być źródłem moich inspiracji biżuteryjnych, na pozór włochate tkaniny wcale nie kojarzą się z filigranowymi tworami z koralików, ale kto by się przejmował pozorami;) Mnie się efekt końcowy bardzo podoba, broszkę można "miziać" do woli, co okazało się być jej dodatkową funkcją oprócz zdobniczej. Powstała broszka przytulanka:)


Jedynym minusem były kłaczki, które właziły podczas haftowania w każdy koralik . Zastanawiam się tylko do czego ją nosić:) wygląda jak kwiat, więc może do kożucha?


Na broszkę składają się; nieregularny koralik z masy perłowej w kolorze turkusowym naszyty na sztuczne futerko w kolorze zielono-szarym. Koralik obszyty ściegiem peyote koralikami Toho w rozmiarze 8o i 11o. Do ściegu murkowego, którym obszyłam całość dorobiłam trochę inne pikotki niż zwykle, użyłam 4 mm kulek różowego kamienia naturalnego (nie pamiętam jaki to kamień) oraz katolików Toho. 


Całość podszyta beżową ekoskórką, zapięcie w kolorze złotym.


Kolory szklanych koralików Toho jakich użyłam to; Silver-Lined Milky Teal, Silver-Lined Frosted Lt Tanzanite, Silver-Lined Milky Peach oraz Metallic Amethyst Gun. 


Broszka ma 5,8 cm średnicy i jest to jedna z moich większych brosz, swoim wymiarem (nie przekracza 10cm) wpisuje się jednak w wymogi najnowszego wyzwania w Szufladzie dlatego postanowiłam ją zgłosić. 


Zobaczymy czy mój biżuteryjny eksperyment przypadnie do gustu szufladowemu zespołowi.


Mam nadzieję, że Wam się spodobał mój broszkowy futrzak:) Pozdrawiam wszystkich ciepło i kolorowo:)

EDIT
Broszka trafiła do inspiracji Kadoro, można ją zobaczyć --> TU
EDIT
Broszka trafiła do Top 5 wyzwania Szuflady:)))


poniedziałek, 22 października 2012

Wild Thing. Bransoletka.

Tak to już z pomysłami  bywa, że pojawiają się znienacka, spadają jak grom z jasnego nieba, rodzą się w bólach albo nie chcą przyjść wcale;) i u mnie jest dokładnie tak samo;)) Ostatnio dałam się ponieść trendowi i kupiłam  trochę ćwieków, z nadzieją, że ponabijam je tu i ówdzie żeby odświeżyć swój look na nadchodzący sezon. Tylko szkoda mi było niszczyć odzieży więc postanowiłam stworzyć coś od podstaw. Rzecz jasna i oczywista padło na biżuterię bo póki co nie posiadam maszyny do szycia. Zrobiłam więc sobie całkowicie prototypową, szyto-haftowano-ćwiekowaną bransoletkę kombinowaną. Gdyby tylko nie wyszła mi ciut za krótka byłabym właśnie rozpływała się w zachwytach nad własną inwencją twórczą;))) A tak serio, to pierwsza bransoletka, którą zrobiłam w taki sposób i z całą pewnością nie ostatnia.


Bransoletka jest dwustronna, co oznacza, że mogę ją wykorzystać do wielu zestawień. Z jednej strony czarna ekoskórka z nabitymi ćwiekami w kolorze ciemno-srebrnym. Na rockowo:)


Rewers to miękka i dość cienka tkanina futerkowa w panterkowy deseń. Na wampa:))


Jak już wspomniałam wyszła mi przykrótka:( mam chudy nadgarstek, ale nie aż tak! Dodałam więc bardziej rozbudowane zapięcie i wszystko pasuje jak ulał.


Oba pasy materiału skleiłam ze sobą klejem szewskim i dodatkowo przytwierdziłam do siebie za pomocą ściegu murkowego. Wykorzystałam koraliki Toho w dwóch rozmiarach i w kolorach; Inside Color Cristal Gold Lined i Antique Frosted Bronze.


Bardzo mi przypadła do gustu wielozadaniowość tej bransoletki, mam już pomysł na kolejne, zwłaszcza, że podczas sprzątania szafy znalazłam pudło z kawałkami sztucznych futerek więc będzie dziko;) 


Lata temu szyłam z nich poduszki, teraz przydadzą się do czegoś innego czyli jutro będzie futro:)))


Bardzo dziękuję za wszystkie sympatyczne komentarze pod poprzednimi wpisami:) i serdecznie witam nowych obserwatorów bloga, zaglądajcie często.
Pozdrawiam:)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...