Pierścionek dedykowany krypto-romantyczkom nie mającym przekonania do różu, ale od czasu do czasu marzącym o odrobinie niewymuszonej subtelności. Tadam! Pierścionek posiada perełki, kryształki i różyczkę czyli kwintesencję romantyzmu, ale jest malusi i szary czyli nic na siłę. Nie czas żałować róż gdy płoną kolce:))
Nie jest to może moje najwybitniejsze dzieło:) ale od czasu do czasu lubię zrobić coś niepozornego. Pierścioneczek powstał w godzinę, dużo dłużej próbowałam go sfotografować, za choinę nie mogłam złapać ostrości :/
Zdjęcia na palcu też nie ma:( musicie mi uwierzyć na słowo, że na łapce wygląda naprawdę fajnie, trochę jak piętrowy torcik:)
Pierścionek wykonałam techniką haftu koralikowego przy użyciu 4 mm szklanych perełek, kryształków Fire Polish w kolorze Black Diamond, akrylowego kaboszonka w kształcie róży oraz koralików Toho 11o i 15o w kolorach: Copper Lined Alabaster, Trans-Lustered Rose - Mauve Lined, Metallic Silver Frosted Antique Silver i Trans-Rainbow Frosted Black Diamond.
Tył podszyty ekoskórką w kolorze moreli, regulowana obrączka w kolorze srebra. Średnica oczka po obszyciu to 3 cm.
Mam nadzieję, że pierścionek przypadł komuś do gustu. Pozdrawiam serdecznie!
Kocham Cię mężu:)