wtorek, 2 kwietnia 2013

Honey and Chocolate. Bransoletka

Kolejna bransoletka, tym razem trochę bardziej strojna, w sam raz na wielkie wyjście:) Takich słodko wyglądających błyskotek nigdy za wiele. Wyplatało się ją przyjemnie i tak też się ją nosi, jest leciutka i delikatna pomimo iż rzuca się w oczy:) Zrobiłam ją nieco zmodyfikowanym ściegiem jodełkowym (herringbone stitch) według wzoru znalezionego w sieci --> TU. W mojej pracy użyłam koralików innych niż zalecane, przede wszystkim bicone zastąpiłam zwykłymi koralikami szklanymi ala bicone, podejrzewam że każde inne koraliki o średnicy około 4 mm też zdadzą egzamin.


Z braku wystarczającej liczby miodowych koralików bransoletka wyszła mi za mała dlatego nadbudowałam ją ściegiem cegiełkowym (brick stitch) z obu końców, potrzeba matką wynalazku:)


Do wykończenia użyłam okuć w kolorze miedzi, ostatnio moich ulubionych:)


Użyłam również Toho Hex 11o w kolorze Metallic Iris Brown oraz Round 11o w tym samym kolorze.


Bransoletka ma około 18,5 cm długości i 3 cm szerokości.


Wszystkim zainteresowanym przypominam, że do 8 kwietnia można zapisywać się w moim Candy, jeśli zwycięzcy spodoba się ta bransoletka, będzie jego:) 

Pozdrawiam wszystkich poświątecznie:)


piątek, 29 marca 2013

Jaja sobie robię czyli Wesołych Świąt

Każdego roku szaleję z produkcją pisanek, wydmuszki na tę okoliczność zaczynam produkować już w styczniu:) Co roku bawię się inną techniką. Były już malowane tuszem, akrylami, pisakami, a nawet lakierem do paznokci;), oplatane koszyczkami z kordonka, a w zeszłym roku rządził dekupaż. Pisanki w ilościach hurtowych trafiały do przyjaciół i rodziny. W tym roku jednak zrobiłam aż jedną pisankę, ale za to przez kilka dni! Póki co tylko jedna z obdarowanych rok wcześniej wyraziła swoje niezadowolenie z tego faktu:) Aga, strasznie Cię przepraszam, za rok dostaniesz dwie:))
Tegoroczna pisanka to mój debiut, znalazłam w sieci schemat i postanowiłam go przetestować. Następną (jeśli starczy mi cierpliwości) zrobię z mniejszych koralików i w nieco inny sposób. Na razie moje wiekopomne dzieło wesoło dynda na antenie radiowej bo bazie postanowiły nie urosnąć w tym roku.


Oplot ściegiem jodełkowym z koralików Toho w rozmiarze 8o wypełnia wydmuszka z kurzego jaja, zabezpieczona przed pęknięciem toną kleju i papieru (styropianowa baza okazała się za mała).


Pisanka do lekkich nie należy, w sumie zużyłam na jej oplecenie około 3 paczek koralików. Gotowa praca ma wielkość mniej więcej gęsiego jaja, w każdym razie sporo większą od standardowego kurzego:)


Każdy z pięciu motylków ma inny kolor:) w końcu to Wielkanoc i powinno być wesoło! Wykaz kolorów, w linku, który dodam wkrótce.



Wesołych Świąt, 
pełnych nadziei i radości! 
Niech zima za oknem sprawi, 
że w Waszych domach zapłonie ogień miłości!



wtorek, 26 marca 2013

Red Green Brown, bransoletka

Kolejna bransoletka kosztem broszek, niestety nie wiedzieć dlaczego ostatnio mam "fazę" na bransolety. Ta wypleciona została ściegiem jodełkowym (herringbone stitch) z koralików w dwóch rozmiarach. Te mniejsze, czerwono-zielone okazały się zakupowym niewypałem, miałam ich użyć do większej pracy, ale gdy je zobaczyłam okazało się, że wcale nie wyglądają tak jak na zdjęciu;) No cóż, na tym polega ryzyko kupowania w sieci, ale nie ma tego złego, w bransoletce prezentują się nie najgorzej:)


Zaletą ściegu herringbone (który ostatnio jest moim ulubionym) jest duża liczba możliwych modyfikacji w zależności od wielkości, koloru czy sekwencji użytych koralików. Poza tym moim zdaniem prace są dużo bardziej plastyczne niż np. zrobione pejotem, bransoletka niemal opływa nadgarstek:)


Niestety zawsze towarzyszy mi lęk, że mój wyrób ulegnie zniszczeniu:( staram się wykonywać swoje prace starannie i zawsze powtarzam, że biżuteria jest do ozdoby i nie nadaje się do np. do prac domowych czy zabawy. Ostatnio jednak sama padłam ofiarą własnej nieuwagi, do prania powędrowała bluzka z moją broszką! Byłam zaskoczona, że nic jej nie dolega, nie odpadł żaden koralik, filc i skórka się nie zbiegły, nic nie pordzewiało. Broszka waterproofed:)


Kolory koralików Toho to: 8o - Metallic Iris Brown, 11o - Inside Color Jonquil Hyacinth Lined. Szerokość bransoletki to 2,4 cm, długość nieco ponad 18 cm. Okucia w kolorze miedzi. Dyndająca kuleczka trochę przeszkadza w noszeniu więc wkrótce stanie się jednym z kolczyków:)


Bransoletkę zgłaszam do Art Piaskownicy na rękoczyny Antilight - koraliki.
Serdecznie witam i ciepło pozdrawiam nowych obserwatorów bloga. Tych, którzy właśnie tu trafili zapraszam na Candy, zapisy tylko do 8 kwietnia.
A ja zmykam kończyć pisankę:)




sobota, 23 marca 2013

Spring Grass. Bransoletka

Nie znam nikogo kto by nie wypatrywał z utęsknieniem wiosny i komu nie brakowałoby widoku pączków na drzewach i zielonej trawy. Mnie, mieszkance blokowiska trawniki niestety kojarzą się z kuwetą, ale uwielbiam łąki i przydomowe ogródki oraz ten soczysty kolor porastających je traw:) Może i wiosna nie przyjdzie w tym roku na czas, może nawet od razu będzie lato, ale z pewnością znowu się zazieleni. Zrobiłam więc bransoletkę w zieleniach by wraz z moim dorodnym Scindapsusem mieć jeszcze jakiś optymistycznie zielony akcent w zasięgu wzroku:)


Bransoletka wypleciona ściegiem jodełkowym (herringbone stitch) z koralików Toho w dwóch rozmiarach. Jej szerokość to 3 cm, długość z zapięciem nieco ponad 18 cm.


Eksperymentalnie użyłam do jej szycia innej nici niż zwykle, tym razem pokusiłam się o nić do skór w złoto pomarańczowym kolorze, który pasował do koralików o miodowej poświacie. Minusem tej nici jest jej grubość, która uniemożliwia kilkakrotne przeszycie koralików mniejszych niż 8o.


Kolory koralików to; 8o - Inside Color Topaz Mint Julep Lined, 11o - Metallic Iris Brown, Metallic Amethyst Gun, Metallic Hematite, Metallic Cosmos.


Zapięcie i końcówki w kolorze starego złota. Bransoletka nosi się naprawdę wygodnie i co najważniejsze na ręce wygląda super:) 


Na zakończenie informacja dla przerażonych przedłużającą się zimą, takie hece zdarzały się już! 22 marca 2003 roku zanotowano -8 st. C, a dwa lata wcześniej było równie dużo śniegu co dziś. Historie pogodowe można przejrzeć na OGIMET, trzeba tylko wpisać kod żądanej stacji pogodowej, miłej zabawy:)

Pozdrawiam wszystkich ciepło:)


Wyróżnienie


Planowałam zamieścić notkę o wyróżnieniu w poście o nowej bransoletce, ale zrobił się z tego straszny moloch. Wiem, że niewygodnie czyta się takie przydługie wpisy, wręcz bez wyraźnej przyjemności, dlatego dziś dwa wpisy, czyli dla każdego coś miłego:) Dla mnie miłe niesłychanie bo dostałam wyróżnienie od Uny z bloga Hedonizm i Eskapizm, za co bardzo jej dziękuję. Una prowadzi ciekawy, inspirujący i poczytny blog lifestylowy, do którego lubię często zaglądać.



Eh, obiecałam sobie, że już nie będę brała udziału w blogowych zabawach i wiem, że wiele z was również na nie się krzywi:) Zróbmy tak, same zdecydujecie czy chcecie wziąć udział w zabawie, czy tylko przyjąć wyróżnienie (lub nie;)).

Zasady:
1. Wyróżnienie 5 blogów 
2. Poinformowanie wyróżnionych o wyróżnieniu 
3. Umieszczenie wyróżnienia w bocznym pasku 
4. Podziękowanie za wyróżnienie 
5. Opisanie siebie w trzech słowach 


Ducha robi obłędnie piękne i mega kreatywne kartki z sentencjami, które wzruszają nawet tak mało romantyczną osobę jak ja:)

HanuU  oprócz niezaprzeczalnej urody bransoletek z mistrzowską precyzją operuje słowem pisanym trafiając w najczulsze struny duszy i dając powód do rozważań.

Eridhan, której wyobraźnia przestrzenna i niespokojne dłonie kreują niepowtarzalne formy z maleńkich koralików wprawiając w zachwyt i zdumienie.

Monika, której Francja na talerzu pobudza moje kubki smakowe tak, że przestałabym do niej zaglądać już 5 kilo temu;) gdybyśmy nie dzieliły sympatii do króla Stasia i gotowania.

Decomama, za jej twórcze i nieszablonowe podejście do modeliny, z której potrafi zrobić chyba wszystko:)

Hm, mnie się nie da opisać w trzech słowach:) Chcąc sobie zaoszczędzić kłopotu poprosiłam męża o opisanie mnie właśnie w trzech słowach i odpowiedział to samo:)))) Ale dusiłam więc powiedział, że: jestem wieloznaczna, umiem ugotować coś z niczego i mam zawsze własne zdanie. Na męża zawsze można liczyć:)

czwartek, 21 marca 2013

Dwie Celinki. Bransoletki

Ogromnie podobają mi się bransoletki cellini spiral, które podziwiam na Waszych blogach, ale jakoś mi nie wychodzą tak pięknie. Uparty ze mnie egzemplarz więc pewnie w końcu mi się uda, póki co opanowałam wersję płaską tego wzoru:) Flat cellini spiral (tak ją zwą) robi się całkiem przyjemnie bo to nic innego jak zwykły peyote tyle tylko, że z kilku rozmiarów koralików. Z moich pierwszych w życiu Celinek nie jestem ani zadowolona ani niezadowolona, traktuję je w kategorii ćwiczeń, ot takie koralikowe wprawki. 


Tę uplotłam jako pierwszą, chciałam by była kolorowa - i jest:) Trochę przekombinowałam z zapięciem. Ponoć potrzeba matką wynalazku, ale nie każdy wynalazek nadaje się do opatentowania, ten wymaga modernizacji.


Wybrałam koraliki w trzech rozmiarach, miałam nadzieję uzyskać jak najfajniejszy efekt falowania:) A użyte kolorki Toho to: 11o - Metallic Amethyst Gun, Inside Color Grey Magenta Lined, Hex 11o - Silver Lined Teal, 8o - Inside Color Jonquil Apricot Lined, 6o - Metallic Iris Brown.


Nie do końca zadowolona z efektu wzięłam się za drugą i powstała taka oto Celina 2.


Miodowo złota, mniej krzykliwa i bardziej nadająca się do noszenia :) chociaż nadal mam problem z dobraniem najbardziej funkcjonalnej formy mocowania zapięcia.


Tu również użyłam Toho round w rozmiarach 11o, 8o i 6o oraz Hex 11o.  A kolory to; Metallic Iris Brown oraz Silver Lined Topaz w różnych wersjach - frosted, light, dark...


Mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam:) celinkowymi opowieściami. Przypominam nieśmiało i jednocześnie serdecznie zapraszam na Candy, którego nagrodą jest wykonana przeze mnie broszka lub bransoletka według życzenia i wskazówek laureatki. A może ktoś zechce, którąś z Celinek?
Pozdrawiam ciepło z wiosną w sercu (bo na zewnątrz śnieg).


wtorek, 19 marca 2013

Candy

Obiecałam candy i coby nie być gołosłowną niniejszym je ogłaszam:) Mam dla Was propozycję zaprojektowania swojej nagrody, jedynymi ograniczeniami są:
  • forma - do wyboru broszka lub bransoletka,
  • technika - do wyboru techniki prezentowane na moim blogu,
  • materiały - ich dostępność;)
  • Wasza wyobraźnia.
Niezdecydowanym przedstawię do wyboru kilka "gotowców".

Mam nadzieję, że sprostam i podołam:)


Aby stać się uczestnikiem Candy wystarczy tylko:
  1. Zgłosić swój udział pozostawiając komentarz pod tym postem.
  2. W komentarzu można, ale nie trzeba zostawić swój adres e-mail, ale jeśli posiadacie blogi przez które mogę się z Wami skontaktować to nie jest to konieczne.
  3. Wkleić banerek na pasek boczny Waszego bloga i podlinkować go do tego wpisu. Nie będę tego jednak od Was restrykcyjnie wymagać, w końcu im większa ilość uczestników tym mniejsze szanse na wygraną;)) 
  4. UWAGA! Osoby nie posiadające swojego miejsca w sieci również mogą wziąć udział w losowaniu, w pozostawionym komentarzu proszę Was jednak o podanie adresu mailowego i ewentualnego imienia lub pseudonimu.
  5. Zwycięzcy , który okaże się obserwującym mojego bloga i zdecydował się na umieszczenie banerka na swoim blogu - do nagrody dołożę garść przydasi;)

Jeśli ilość chętnych do wzięcia w Candy okaże się duża wyłonię dwóch zwycięzców.

Zapisywać można się do 8 kwietnia do północy. Najpóźniej 11 kwietnia wylosuję zwycięzcę.

Zapraszam Wszystkich do zabawy! 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...